Dwa miesiące był w śpiączce. Tydzień po przebudzeniu szwagier przekazał mu straszną prawdę

0
1

W poniedziałkowy poranek 4 września 2023 r. mieli zacząć zwykły dzień. Robert (48 l.) wyszedł z żoną na balkon. Chwilę później konstrukcja wraz z małżeństwem runęła z trzeciej kondygnacji na ulicę. Sylwia († 43 l.) zmarła w wyniku odniesionych obrażeń, jej mąż cudem przeżył. Był ciężko ranny, przez dwa miesiące lekarze trzymali go w śpiączce farmakologicznej. Gdy się obudził, nic nie pamiętał z dnia tragedii.

Huk był ogromny. Zobaczyła wielką dziurę. Balkonu i rodziców nie było.

— Obudziłem się w innej rzeczywistości. Nie wiedziałem, kim jestem. Myślałem, że miałem wypadek samochodowy — mówi dziś “Faktowi” Robert Stawiszyński. Dopiero po tygodniu od wybudzenia szwagier powiedział mu prawdę. Że żona nie przeżyła upadku z trzeciego piętra.

Weronika (27 l.), córka Stawiszyńskich, pamięta tamten poranek z przerażającą dokładnością. Huk spadającego balkonu wyrwał ją ze snu. Przez moment myślała, że to tylko zły koszmar. — To był huk taki, jakby dziesięć tirów zderzyło się naraz — wspomina.

Kiedy wybiegła z pokoju, zobaczyła wielką dziurę. Balkonu nie było… Rodziców również. Zobaczyła tatę na jezdni, który, ledwo przytomny, próbował się doczołgać, by dotknąć żony. Widziała też brata stojącego boso na ulicy i bezradnie ściskającego głowę w dłoniach. A potem zobaczyła matkę.

— Ostatni obraz, jaki mam, to jej ręka uniesiona w górę. Jakby na pożegnanie. Po chwili opadła — mówi Weronika i łzy ściskają jej gardło. — Nasza trauma nie mija. Dotąd słyszę ten huk spadającego balkonu. Wciąż widzę moich rodziców we krwi, walczącego o oddech tatę i odchodzącą mamę. Zmarła podczas operacji z powodu obrażeń wielonarządowych.

Do Weroniki wracają również słowa jej niepełnosprawnego brata, który nie potrafił pojąć, że matki już nie ma. — “Wyjmij mi mamę stąd”, prosił, stojąc nad grobem, a ja nie mogłam mu wytłumaczyć, że nie można, że ona już nie wróci — mówi Weronika.

Balkon w Sosnowcu runął wraz z małżeństwem. Prokurator ujawnia nowe informacje

Trzy osoby oskarżone za tragedię. Sąd umorzył postępowanie

Po wypadku balkony w tej i wielu innych kamienicach zniknęły w kilka dni. Demontowano je na potęgę. — Musiało dojść do katastrofy, żeby ktoś zaczął działać — mówi Robert.

Kilka miesięcy później śledczy uzyskali opinię, że na balkonie była wylewka, która obciążyła jego konstrukcję, co w efekcie doprowadziło do urwania się konstrukcji od elewacji. Stawiszyński wylewki nie zrobił, w mieszkaniu przed nim mieszkało kilkoro lokatorów.

Po kilku miesiącach śledztwa prokuratura w Sosnowcu postawiła zarzuty trzem osobom.

— Wśród oskarżonych znalazł się m.in. Jeremiasz Z., były wicedyrektor Miejskiego Zakładu Zasobów Lokalowych, któremu zarzucono narażenie ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz naruszenie przepisów prawa budowlanego — mówi “Faktowi” Damian Kabała, szef Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Południe.

Śledztwo wykazało, że mimo zaleceń dotyczących natychmiastowego remontu balkonów, odpowiedzialne osoby nie podjęły działań. To właśnie, zdaniem prokuratury, doprowadziło do utrzymywania budynku w złym stanie i naraziło mieszkańców na niebezpieczeństwo. Zarzuty usłyszeli także Marek N., pracownik odpowiedzialny za planowanie remontów w kamienicy oraz Krzysztof K., przedstawiciel firmy zewnętrznej, która przeprowadzała kontrolę techniczną budynku.

Akt oskarżenia poszedł do sosnowieckiego sądu, ale 12 stycznia br. Sąd Rejonowy w Sosnowcu nie przesłuchując nawet świadków, postępowanie umorzył na pierwszej rozprawie. Uznano, że nie da się wskazać winnego położenia nieszczęsnej wylewki.

— Jesteśmy oburzeni, że nie ma winnych katastrofy, w której zginęła moja żona — mówi z goryczą Robert.

Trzy lata bez sprawiedliwości. Trzy lata bez złotówki odszkodowania

Rodzina została z traumą, ze stratą, z kalectwem, z dziećmi, które straciły matkę, i bez jakiejkolwiek pomocy finansowej.

— Nie dostaliśmy ani złotówki, a przecież kamienica powinna być ubezpieczona. Moim dzieciom należy się zadośćuczynienie za śmierć ich mamy — mówi Robert. Sam porusza się o kuli, nie może pracować. Jego życie legło w gruzach. — Odszkodowanie z polisy budynku nie zostało nam przez te lata wypłacone.

Gmina zapewniła im dwa małe mieszkania w nowym budownictwie. Weronika mieszka obok ojca. — Mieszkanie nie zwróci nam mamy. Nie ukoi bratu tęsknoty za nią. Nie wytłumaczy mojej córce, dlaczego jej babcia nie wróci — dodaje Weronika Stawiszyńska.

W piątek przed Wielkanocą rodzina odwiedziła prezydenta Sosnowca Arkadiusza Chęcińskiego. Poprosili o pomoc.

Co zrobi prezydent Sosnowca?

Prezydent miasta zapowiedział, że sprawdzi, dlaczego odszkodowanie nie zostało wypłacone. Obiecał, że poprosi urzędników o ponowną analizę całej sprawy. — Osobiście dopilnuję, by pan Robert mógł ubiegać się zamianę obecnego mieszkania — powiedział prezydent Chęciński. Zapewnił, że miasto będzie wspierać rodzinę także teraz, tak jak w pierwszych dniach po katastrofie.

Podkreślił też, że sądy i prokuratura działają niezależnie, ale rozumie poczucie krzywdy rodziny.

Czego Stawiszyńscy potrzebują, by móc ukoić ból i przeżyć wreszcie żałobę? Tylko dwóch rzeczy. — Sprawiedliwości, by winni za tragedię ponieśli karę, i odszkodowania, które pomoże nam żyć — dodaje Weronika Stawiszyńska. — Nie umiem sobie poradzić. Uśmiecham się do ludzi, mówię, że jest ok, ale nie jest. I nie będzie, dopóki nikt nie odpowie za śmierć mojej mamy.

Zażalenie złożono do Sądu Okręgowego w Sosnowcu.

Prokurator Damian Kabała, szef Prokuratury Sosnowiec-Południe, powiedział “Faktowi”, że sam jest oburzony decyzją sądu o umorzeniu sprawy. — To nie może tak być, że nie ma winnych w tej sprawie, sąd nie wysłuchał świadków, tylko od razu umorzył postępowanie. Nie zgadzamy się z tym. Złożyliśmy zażalenie w styczniu br. Do tej pory Sąd Okręgowy w Sosnowcu nie wyznaczył terminu posiedzenia na rozpatrzenie naszego zażalenia.

Siedem lat po tragedii w Szczyrku. Zginęło osiem osób. “Każdej nocy śni mi się ten koszmar”

Kto odpowie za śmierć mojej żony?

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl