Lot z Kenii do stolicy Francji trwa wiele godzin, ale dla opiekunów małego pasażera te minuty dłużyły się w nieskończoność. Gdy u dziecka wystąpiły problemy z oddychaniem, personel Air France musiał działać według rygorystycznych procedur. Choć na wezwanie załogi odpowiedzieli profesjonaliści, los okazał się nieubłagany.
Próba ratunku tysiące metrów nad ziemią
Rejs AF 815 wystartował z Nairobi w niedzielę wieczorem, 22 lutego. Jak informuje agencja AFP, powołując się na rzecznika linii Air France, u dziecka doszło do nagłego zatrzymania oddechu.
Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa, załoga natychmiast nawiązała satelitarne połączenie z lekarzami z paryskiego SAMU, aby skonsultować metodę ratunku. Równolegle przez głośniki poproszono o pomoc pasażerów z wykształceniem medycznym. Na apel odpowiedziało kilku lekarzy znajdujących się na pokładzie. Mimo ich natychmiastowej reakcji i przeprowadzonej akcji ratunkowej, życia malucha nie udało się przywrócić. Przewoźnik potwierdził, że podczas próby ratunku ściśle przestrzegano wszystkich protokołów medycznych i sanitarnych, a wsparcie z ziemi było udzielane na bieżąco.
Tragiczny finał podróży po pomoc medyczną
Przedstawiciele linii Air France ujawnili po lądowaniu, że tragicznie zmarłe dziecko cierpiało na bardzo poważną wadę serca. Niemowlę leciało do Francji właśnie po to, by poddać się specjalistycznemu leczeniu, które dawało szansę na uratowanie mu życia. Przewoźnik zapewnia, że w trakcie lotu dopełniono wszelkich wymaganych procedur.
“To niemowlę, cierpiące na ciężką chorobę serca, udawało się do Francji na leczenie” – czytamy w oficjalnym komunikacie linii lotniczej.
Samolot wylądował na lotnisku Paryż-Charles de Gaulle 23 lutego o godz. 6.10. Choć na płycie lotniska czekały służby ratunkowe, mogły one jedynie potwierdzić zgon dziecka. Niemowlę podróżowało pod opieką, jednak linia lotnicza nie udziela szerszych informacji o tożsamości pasażerów, prosząc o uszanowanie prywatności rodziny w tych trudnych chwilach.
Źródła: AFP, Air France.
Rozdzierające informacje ze szpitala po koszmarnym wypadku w Warszawie
Rodzinny wyjazd zamienił się w tragedię. 45 minut walki o życie dziecka
Wybuchy w silniku. Samolot musiał zawrócić. Polak był na pokładzie
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





