Mężczyzna mówił, że zaatakowała go wataha. Badanie ran wskazało coś innego

0
3

Wszystko działo się 7 lutego. 56-latek trafił do szpitala z ranami po pogryzieniu. Po opatrzeniu został wypisany do domu. Początkowo utrzymywał, że podczas spaceru w lesie zaatakowała go wataha wilków. Jak ustalono, w chwili zdarzenia był jednak nietrzeźwy — miał około promila alkoholu w organizmie.

— Później mężczyzna nie był już pewny, co dokładnie go zaatakowało. Nie potrafił określić zwierzęcia ani podać jego wyglądu. Nie był też w stanie wskazać dokładnego miejsca zdarzenia — mówi w rozmowie z “Faktem” st. asp. Joanna Baranowska z Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie.— Postępowanie w tej sprawie zostało zakończone. Zebrany materiał nie potwierdził, aby były to wilki — dodaje policjantka.

Opinię w tej sprawie przygotował prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży. Ekspert przeanalizował dokumentację obrażeń mężczyzny i sporządził opinię na potrzeby Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. W analizie zwraca uwagę na bardzo istotny szczegół.

— Rozstaw śladów po zębach jest znacznie mniejszy niż w przypadku wilka. Takie pogryzienia wskazują raczej na psa lub psy średniej wielkości — tłumaczy profesor w rozmowie z “Faktem”. Jak dodaje, wilki polują zupełnie inaczej. — Jeśli atakują w grupie, robią to po to, by zabić ofiarę. W takich sytuacjach obrażenia są znacznie poważniejsze — wyjaśnia ekspert.

Według pierwszych relacji poszkodowanego miał on zostać zaatakowany przez osiem wilków, dwa dorosłe i sześć młodych. Profesor podkreśla jednak, że dla osoby bez doświadczenia odróżnienie młodych wilków od dorosłych jest bardzo trudne, szczególnie zimą, gdy zwierzęta mają gęste futro.

Wilki prawie nigdy nie atakują ludzi

Profesor Kowalczyk przypomina, że wilki są w Polsce objęte ochroną od 1998 r. Wbrew obiegowym opiniom ataki na ludzi należą do absolutnej rzadkości.

Dla porównania psy każdego roku powodują w Polsce kilka tysięcy pogryzień ludzi. Dochodzi także do kilku przypadków śmiertelnych. Szacuje się, że od końca lat 90., gdy wilki objęto w Polsce ochroną, liczba pogryzień przez psy sięga setek tysięcy przypadków — nawet około 700 tys.

— Tymczasem w tym samym czasie potwierdzono zaledwie dwa przypadki pogryzienia człowieka przez wilka. W obu sytuacjach były to zwierzęta przyzwyczajone do obecności ludzi — mówi ekspert.

Wilki zwykle uciekają od ludzi

Profesor podkreśla, że wilki zazwyczaj unikają człowieka. — Widziałem wilki w terenie wiele razy. Najczęściej uciekają już z odległości 200–300 metrów — dodaje.

Jego zdaniem wiele nagłośnionych w internecie “spotkań z wilkami” to w rzeczywistości obserwacje zwierząt z dużej odległości.

Strach przed wilkami ma długą historię

Zdaniem naukowca lęk przed tymi drapieżnikami jest silnie zakorzeniony w kulturze i przekazach historycznych. — Obraz wilka jako groźnego napastnika utrwalił się w kulturze już w XIX wieku. Tymczasem w rzeczywistości takie zdarzenia należą do skrajnych wyjątków — mówi profesor.

Ekspert podkreśla, że konflikty między ludźmi a wilkami najczęściej wynikają z działalności człowieka, np. dokarmiania dzikich zwierząt lub przyzwyczajania ich do obecności ludzi. Coraz popularniejsze stają się także tzw. fotoczatownie, z których fotografowie obserwują i fotografują dzikie zwierzęta. Zdaniem części naukowców takie miejsca mogą prowadzić do oswajania drapieżników z obecnością człowieka, dlatego środowisko naukowe postuluje wprowadzenie jasnych zasad lub ograniczeń dotyczących takich praktyk.

— Dziki drapieżnik, który zaczyna kojarzyć człowieka z łatwym pokarmem, może z czasem tracić naturalny dystans. To szkodzi zarówno ludziom, jak i samym zwierzętom — podkreśla prof. Kowalczyk.

W Niewistce policja sprawdzała również wątek ewentualnych psów w okolicy. Funkcjonariusze próbowali ustalić, czy w pobliżu miejsca zdarzenia mogły przebywać psy oraz czy ktoś nie naruszył obowiązku właściwego pilnowania zwierząt.

— Sprawdzaliśmy również ten trop. Niestety w tym zakresie nie udało się niczego ustalić. Nie było świadków zdarzenia ani monitoringu, który mógłby pomóc w wyjaśnieniu sprawy — mówi st. asp. Joanna Baranowska.

Pies zaatakował? Ucierpiałeś ty, albo twój pupil? Oto co koniecznie musisz zrobić

Tragedia w Parku Lotników Polskich w Krakowie. Właściciel szuka sprawcy

Makabryczny atak pitbulla na dwulatka. Okropne obrażenia

/3

123RF, Google Maps

Zdjęcie ilustracyjne. Według eksperta obrażenia mężczyzny wskazują raczej na pogryzienie przez psa lub psy.

/3

– / Deprecated_123RF

Zdjęcie ilustracyjne. Ekspert wskazuje, że obrażenia nie pasują do wilka, a raczej do psa.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl