“Nie pamiętam szczegółów”. Policjantka z miejsca tragedii na A1 przed sądem

0
4

Sebastian M. jest oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku. Według śledczych mężczyzna miał pędzić autostradą A1 swoim BMW z bardzo dużą prędkością i doprowadzić do zderzenia z samochodem marki Kia, którym podróżowała rodzina wracająca znad morza. Martyna, Patryk oraz ich 5-letn synek, Oliwier zginęli we wraku samochodu Kia, który po uderzeniu zamienił się kulę ognia.

Funkcjonariuszka została wezwana jako świadek przez obronę oskarżonego. W dniu wypadku pełniła służbę w drogówce i wykonywała czynności pomocnicze podczas zabezpieczania miejsca zdarzenia.

Obrona pyta o działania policji

Policjantka zeznała, że w dniu wypadku była w służbie od godz. 14. Planowo miała ją zakończyć o 22, jednak, jak mówiła, dokumentację dotyczącą tragedii sporządzano aż do rana następnego dnia.

Funkcjonariuszka podkreśliła, że na miejscu wykonywała głównie zadania pomocnicze. Między innymi przeprowadzała badanie na zawartość alkoholu u kierowcy BMW oraz pomagała przy innych czynnościach prowadzonych przez policję.

— Pełniłam funkcję pomocniczą. Czekałam na dyspozycje dowódcy — mówiła przed sądem.

Dodała, że nie prowadziła oględzin pojazdów ani miejsca zdarzenia.

Mecenaska Sebastiana M. zabrała głos. Mówi o “słowach nienawiści”

Świadek nie pamięta wielu szczegółów

Podczas przesłuchania obrona pytała ją o szczegóły dotyczące sytuacji na autostradzie i wyglądu pojazdów po wypadku. Policjantka wielokrotnie odpowiadała jednak, że nie pamięta dokładnych okoliczności.

Przyznała m.in., że:

  • nie pamięta szczegółowo porozrzucanych elementów na jezdni,
  • nie potrafi opisać uszkodzeń BMW,
  • nie wie, kto podjął decyzję o ewentualnym wstrzymaniu ruchu na autostradzie,
  • nie pamięta dokładnie, jak długo przebywała na miejscu zdarzenia.

Jak zaznaczyła, oględziny pojazdów prowadziła inna policjantka.

Świadek mówiła także, że aparat fotograficzny używany przez patrol drogówki miał rozładowaną baterię. Dokumentację zdjęciową wykonywał więc technik kryminalistyki oraz biegły sądowy, który sporządzał również dokumentację z użyciem drona.

Nieduże doświadczenie w drogówce

Z zeznań wynika, że policjantka pracowała w wydziale ruchu drogowego od lutego 2023 r. i nie ukończyła jeszcze specjalistycznego szkolenia w tym zakresie.

— Takie szkolenie miał dowódca patrolu — wyjaśniła.

Funkcjonariuszka przyznała też, że już wcześniej starała się o przeniesienie do innego wydziału. Ostatecznie trafiła do wydziału wykroczeń.

Tak bardzo chcieli mieć dziecko. Nie ma Oliwierka. Nie ma ich. Zabrakło półtorej godziny

Kolejny świadek tragedii

Po policjantce zeznawał także kolejny świadek zdarzenia — Andrzej R., który jechał autostradą jako pasażer busa.

Mężczyzna przyznał, że w chwili wypadku spał i obudził się dopiero, gdy kierowca gwałtownie zahamował.

— Kolega mnie szarpnął i powiedział: “Patrz, samochód płonie, bierzemy gaśnice” — relacjonował.

Mężczyźni podbiegli do płonącego auta. Jeden z nich próbował otworzyć drzwi od strony pasażera.

— Klamka została mu w ręku od temperatury — mówił świadek.

Po wybiciu szyby ogień miał gwałtownie buchnąć do środka pojazdu.

— Wszędzie się paliło, na zewnątrz i w środku. Ostro się paliło — opowiadał.

Świadkowie próbowali użyć gaśnic, jednak — jak przyznał Andrzej R. — szybko zorientowali się, że przy tak rozwiniętym pożarze nie są w stanie pomóc.

Mężczyzna podkreślił, że nie widział samego momentu zderzenia.

Tragiczny wypadek na A1

Do wypadku doszło 16 września 2023 r. na autostradzie A1 w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego. W płonącym samochodzie zginęła trzyosobowa rodzina z Myszkowa — małżeństwo oraz ich kilkuletni syn.

O spowodowanie tragedii oskarżony jest Sebastian M., kierowca BMW.

/3

Renata Cius-Rassek/Fakt.pl, Dawid Markysz/Edytor

Policjantka, która brała udział w działaniach na miejscu tragedii na autostradzie A1, zeznawała przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim.

/3

Renata Cius-Rassek / Fakt.pl

Funkcjonariuszka drogówki odpowiadała na pytania obrony Sebastiana M. dotyczące działań policji po wypadku na A1.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl