Nie żyje 5-miesięczny skatowany chłopiec z Poznania. Ojciec wciąż poszukiwany

0
5

Maleństwo do szpitala przy ul. Wrzoska w Poznaniu przywiozła matka Gruzinka oraz jej 24-letni znajomy Mołdawianin. Był Wielki Piątek, 3 kwietnia. Chłopiec miał liczne siniaki, pękniętą kość czaszki, ale również krwiaki w głowie. Lekarze nie mieli wątpliwości, że był krzywdzony od dawna.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— Obrażenia niemowlęcia powstały w dłuższym okresie, a nie tylko podczas wyjazdu matki na leczenie — tłumaczył nam Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Niemowlak przeszedł operację, jednak jego stan wciąż był bardzo ciężki. W środę, 8 kwietnia, przyszła najgorsza wiadomość. — Mimo wysiłków lekarzy życia 5-miesięcznego chłopca nie udało się uratować — poinformował Łukasz Paterski z poznańskiej policji.

Paskudny atak na nastolatki w centrum Poznania. Zero skruchy i jeszcze takie słowa

Skatowane niemowlę nie przeżyło

Policja zatrzymała 40-letnią matkę oraz dwóch jej znajomych Mołdawian w wieku 24 i 25 lat. Mieli oni mieszkać z rodzicami chłopca na poznańskim Nadolniku. Razem z ojcem opiekowali się dzieckiem podczas nieobecności matki. Ojciec dziecka uciekł jeszcze przed przywiezieniem dziecka do szpitala. Policja wciąż go poszukuje. Funkcjonariuszom udało się ustalić, że podczas powstania ostatnich obrażeń, matki dziecka nie było w domu. Pojechała do Mołdawii, aby leczyć zęby. Jak tłumaczyła policjantom — tam jest to tańsze.

Matka oraz dwóch jej znajomych zostało już aresztowanych. Na razie usłyszeli zarzuty narażenia dziecka, którym mieli się zajmować, na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to do 15 lat więzienia. Po śmierci dziecka zarzuty z pewnością zostaną zmienione. Na jakie? Zdecyduje o tym prokurator. Wobec ojca dziecka ma zostać zastosowany areszt prewencyjny. Niewykluczone, że zostanie za nim wystawiony również list gończy.

Chuligański atak na dyskotece w Kobylej Górze. Kilka osób poparzonych

/5

P.F. Matysiak/newspix.pl, BRAK

Niemowlę było krzywdzone od dawna.

/5

P.F.Matysiak / newspix.pl

Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji potwierdzał, że nad dzieckiem znęcano się od dłuższego czasu.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl