Do pierwszego zdarzenia doszło w sobotę 4 kwietnia, kiedy 32-letni Polak, który planował zaręczyny na Rodos w Grecji, stwierdził podczas kontroli bezpieczeństwa, że ma przy sobie trotyl i dwa granaty. Po rozmowie z funkcjonariuszami Straży Granicznej okazało się, że była to nieodpowiedzialna próba żartu. Pasażer, który nie figurował w żadnych bazach poszukiwawczych, przeprosił za swoje zachowanie. Został ukarany mandatem karnym.
Czytaj też: Samolot ruszył do startu. Tylko jeden pasażer wiedział, że nie odleci
Nieodpowiedzialne “żarty” na lotnisku
Znacznie poważniejsze konsekwencje spotkały innego podróżnego, który w Poniedziałek Wielkanocny podczas odprawy na lot do Gdańska poinformował obsługę, że w jego bagażu podręcznym znajduje się bomba. Informacja ta została natychmiast przekazana funkcjonariuszom Straży Granicznej przez Służbę Ochrony Lotniska oraz pracownika linii lotniczych.
Jak się później okazało, bagaż mężczyzny nie zawierał żadnych materiałów niebezpiecznych, a sam pasażer również nie znajdował się w systemach poszukiwawczych. Nałożono na niego grzywnę, a przewoźnik zdecydował o wycofaniu go z rejsu.
Źródło: Karpacki Oddział Straży Granicznej
Pociąg nagle się zatrzymał, ewakuacja pasażerów. Mowa o tajemniczym bagażu
Ewakuacja lotniska w Opolu. Ktoś zachował się wyjątkowo głupio
/1
Straż Graniczna; karpacki.strazgraniczna.pl / –
Niewinne żarty na lotnisku mogły zakończyć się dla dwóch mężczyzn bardzo poważnymi konsekwencjami (zdj. ilustracyjne).
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





