Gdy na jej drodze pojawił się mąż, Agnieszka od razu sięgnęła po telefon. Wybrała numer alarmowy. Instynktownie. Nie pierwszy raz. Gdy służby podjechały pod dom rodziny, 42-latka już nie żyła.
Kraszewo Sławęcin. Brutalne zabójstwo pod Płońskiem. W rowie nadpalone ciało Agnieszki
To był wtorkowy poranek, 19 listopada 2019 r., w podpłońskiej miejscowości Kraszewo Sławęcin. Wówczas, jak przekazywała nam podkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku, służby otrzymały zgłoszenie o pożarze samochodu Mitsubishi Colt. Ogień zauważył przejeżdżający obok kierowca. Jeszcze wtedy nie było wiadomo, jak okrutna zbrodnia się za tym kryje.
Strażacy, jak mówił nam wówczas st. bryg. Dariusz Brzeziński z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Płońsku, szybko ugasili ogień. Auto było puste.
Jeden z dowódców ochotniczej straży pożarnej w odległości ok. 7 metrów od samochodu zauważył wydobywający się dym
– powiedział nam rzecznik płońskiej straży pożarnej.
W rowie znaleziono nadpalone ciało 42-latki. Leżało na plecach. Służby odstąpiły od reanimacji. To była Agnieszka, pielęgniarka z gminy Raciąż.
Strażacy wskazali, że przyczyną pożaru było podpalenie. Do sprawy zatrzymano męża 42-latki, Marka G.
Marek G. znęcał się nad rodziną. Aż zabił żonę
Ujawnianie szczegółów tej tragedii wywoływało przerażenie. Udało mi się dotrzeć do znajomych Agnieszki, którzy opowiadali o upiornych szczegółach z życia 42-latki. Pracująca w okolicy pielęgniarka przechodziła w domu gehennę.
Marek G. był o żonę chorobliwie zazdrosny, zarzucał jej, że go zdradza. W domu dochodziło do przemocy. Była założona Niebieska Karta. Mężczyzna znęcał się nad rodziną. Agnieszka dwukrotnie składała do prokuratury zawiadomienie dotyczące znęcania się, lecz ostatecznie wycofywała swoje zeznania.
Była uczynną i wrażliwą kobietą, każdemu starała się pomóc jak tylko mogła. Sama pracowała, by utrzymać rodzinę, bo “mąż” oczywiście nie kwapił się nigdy do stałej pracy. Czemu była z nim razem przez tyle lat? Nie mam pojęcia. Miała przez niego piekło na ziemi, nieraz o tym mówiła
– mówiła nam przed laty koleżanka zamordowanej kobiety.
Niszczył ją słowami i czynami, a ona w tym tkwiła. Nikt się nie wtrącał, bo on był nieobliczalny (…) Największą krzywdę zrobił dzieciom, nie dość że patrzyli na przemoc w domu, to jeszcze zabrał im matkę na zawsze
– tłumaczyła wówczas nasza rozmówczyni.
Ponad miesiąc przed tragedią 42-latka wyprowadziła się od męża. W domu zostali jej dwaj synowie. To rozwścieczyło Marka G. Śledził żonę, nagabywał i nachodził. Agnieszka zdobyła się na odwagę i miała złożyć zeznania przeciwko mężowi. Tym razem miała się z nich nie wycofać. Nie zdążyła ich złożyć.
Mąż 42-latki zaplanował na nią zasadzkę. Wszystko zaplanował. I działał błyskawicznie. Atak trwał 5-10 minut. Jak wyjaśniała prok. Ewa Ambroziak, szefowa Prokuratury Rejonowej w Płońsku, kobieta otrzymała w głowę trzy ciosy toporkiem, potem została porzucona w rowie i podpalona. Po dokonaniu zbrodni Marek G., jak gdyby nigdy nic, poszedł do pracy. Tam go zatrzymano.
Marek G. usłyszał zarzut zabójstwa. Przyznał się do zbrodni, ale twierdził, że nie pamięta okoliczności zdarzenia. Mężczyzna został skazany na 25 lat więzienia. Obecnie odbywa karę.
Syn wszedł na morderczą ścieżkę. Aleksander G. podejrzany o podwójne zabójstwo
Jednym z synów Agnieszki i Marka G. był Aleksander. Mężczyzna był świadkiem przemocy własnego ojca. Przeszedł traumę po brutalnym zabójstwie matki. A po kilku latach sam poszedł ślady ojca.
Obecnie 29-letni Aleksander G. jest podejrzany o podwójne zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna miał zamordować swoich dziadków, z którymi mieszkał pod jednym dachem w Raciążu. Przyznał się do winy.
Do zbrodni doszło 18 lutego. 29-latek sam zadzwonił na służby i powiadomił je, że zabił dwie osoby. Jego ofiarami padli 72-letnia babcia i 86-letni dziadek. Mieli wiele ran ciętych. Narzędziem zbrodni miały być siekiera i maczeta lub tasak. Podejrzany miał rozczłonkować ciała ofiar.
(Źródło: Fakt.pl)
/8
Straż Pożarna/OSP Raciąż, Materiały redakcyjne
Zabójstwa pod Płońskiem.
/8
Materiały redakcyjne
Dom rodziny G.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl






