Ten dzień na zawsze zmienił życie Macieja Krzysika. Pilot rajdowy, a jednocześnie członek zarządu powiatu nyskiego startował w charakterystyczno żółto-niebieskim aucie wraz z Arturem Sękowskim w Rajdzie Nyskim. Podczas jednego z niedzielnych odcinków specjalnych jadące około 150-170 km/h BMW uderzyło o drzewo, a potem zajęło się ogniem i przewróciło na bok. Kierowca zginął na miejscu, lecz pilotowi udało się ujść z życiem, choć jego stan był bardzo ciężki.
To były trudne momenty. Byłem przytomny na tyle, żeby samemu wyjść z wraku rajdówki. To był cud. W pojeździe był ogień. Na tyle dużo, że nie widziałem Artura. Odpiąłem pasy, zamknąłem oczy i po ciemku wyszedłem przez boczne okno kierowcy. Przeturlałem się po ziemi i krzyczałem do kibiców, by zajęli się Arturem. Niestety, żar był na tyle duży, że nie udało się
— mówił w przejmującym wywiadzie dla Łukasza Kuczery z WP Sportowych Faktów Maciej Krzysik.
Czytaj też: Tragedia na rajdzie. Kierowca zginął. Pilot wciąż walczy o życie
Wypadek na Rajdzie Nyskim. Kierowca zginął, pilotowi amputowano dłonie
41-latek został wprowadzony w stan śpiączki i zaintubowany, a helikopter przetransportował go do Szpitala Klinicznego w Opolu. Następnie pilot trafił do specjalistycznej placówki w Siemianowicach Śląskich, która specjalizuje się w leczeniu oparzeń. Przez półtora miesiąca Krzysik przebywał w śpiączce farmakologicznej, przeszedł liczne przeszczepy skóry, ale lekarze musieli amputować mu obie dłonie ze względu na ciężkie obrażenia.
Całe szczęście, że okres śpiączki pozwolił na regenerację od wewnątrz. Płuca, tchawica czy oskrzela były mocno zniszczone. Nie było pewności, czy będę dobrze oddychał, czy będę mówił. Teraz są już wygojone, choć są tam blizny i one pozostaną. Układ oddechowy funkcjonuje normalnie. Mam dobrą wydolność oddechową, mogę jeść i mówić. Lekarz powiedział, że mam to doceniać, bo wywinąłem się spod łopaty.
— kontynuował pilot.
Czytaj też: Kierowca nie przeżył, pilot stracił obie dłonie. Skutki wypadku są druzgocące
Teraz cudem ocalonego z wypadku czeka żmudna rehabilitacja oraz kolejne operacje. Z pomocą lokalnemu społecznikowi, który m.in. organizował pomoc dla Nysy podczas dramatycznej powodzi jesienią 2024 r. przyszli ludzie, którzy założyli zbiórkę. Udało się zebrać ponad 870 tys. zł potrzebnych na kompleksowe leczenie oraz protezy. Niezłomność i postawa Krzysika budzą podziw, a w wywiadzie zapowiedział on powrót do rajdów. Być może, jak mówi, dojdzie do tego podczas zaplanowanego na 29-30 sierpnia 3. Rajdu Legend.
Źródło: WP Sportowe Fakty/ Fakt.pl
Kierowca zginął, pilot przeżył. Maciej Krzysik napisał wstrząsający list ze szpitala
/7
siepomaga.pl, Policja Nysa / Materiały policyjne
Maciej Krzysik półtora miesiąca spędził w śpiączce farmakologicznej.
/7
Policja Nysa / Materiały policyjne_omp_temp
12 października 2025 r. doszło do dramatycznego wypadku na odcinku specjalnym Rajdu Nyskiego.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







