Potrąciła sarnę w drodze do pracy. Niewiarygodne, co zrobiła potem

0
3

Był poniedziałkowy poranek, gdy mieszkanka powiatu krapkowickiego jadąc do pracy, potrąciła sarnę w rejonie Góry św. Anny (pow. strzelecki). Zwierzę nagle wbiegło na jezdnię i kobieta nie miała szans, by wyhamować.

Zobacz także: Nagranie z Tatr rozpaliło internet. Jeleń zaatakował turystkę. “To nie jest Disney”

Strzelce Opolskie. Potrąciła sarnę i zabrała ją do pracy

45-latka zatrzymała auto i postanowiła sprawdzić, co stało się z sarenką. Gdy zauważyła, że sarna jeszcze żyje i się porusza, zrobiło jej się żal zwierzęcia.

Problem polegał na tym, że kobieta spieszyła się do pracy i nie mogła czekać na miejscu na przyjazd służb. Postanowiła więc wziąć sprawy w swoje ręce. Sarna została ostrożnie przez nią przeniesiona do auta, przykryta kocem i zajęła miejsce pasażera obok kierowcy. W trakcie jazdy 45-latka zadzwoniła na policję i poinformowała o całej sytuacji, prosząc o przyjazd na wskazane przez nią miejsce

— relacjonuje mł. asp. Dorota Janać z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich.

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, nie kryli zdziwienia, gdy w samochodzie zobaczyli nietypową “pasażerkę”. Na przednim siedzeniu, okryta kocem, spokojnie leżała sarna.

Na miejsce wezwano weterynarza, który zaopiekował się zwierzęciem. Na szczęście sarna nie odniosła poważnych obrażeń. Policjanci porozmawiali również z kobietą, tłumacząc jej, że przewożenie leśnego zwierzęcia w samochodzie może być bardzo niebezpieczne — przestraszone zwierzę mogłoby nagle zareagować, a w zamkniętej przestrzeni auta mogłoby to skończyć się groźnie zarówno dla kierującej, jak i innych uczestników ruchu

— informuje rzeczniczka policji.

Policjanci apelują o ostrożność

Kobieta przyznała, że działała pod wpływem emocji i w pierwszej chwili nie pomyślała o możliwych konsekwencjach takiej decyzji.

Za swoje zachowanie została pouczona i zapewniła, że następnym razem będzie oczekiwać na miejscu zdarzenia na przyjazd służb

— wyjaśnia mł. asp. Dorota Janać.

Policja apeluje, aby w miejscach oznaczonych znakami ostrzegającymi przed dziką zwierzyną zachować szczególną ostrożność i zdjąć nogę z gazu.

Zobacz także: Mąkolin. Zmarła kolejna ofiara wypadku. Kierowca usłyszał zarzut

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl