— Nie przyznaję się do zabicia męża i nie wiem, jak to się mogło wydarzyć — zeznawała Grażyna W. podczas procesu. — Zwłoki męża znalazłam rano w piwnicy. Między nami układało się dobrze, mąż przechodził trudniejszy okres w życiu, martwił się o rury centralnego ogrzewania z powodu dużych mrozów i o dojazdy do pracy. Miał obsesję, bał się, że rury popękają i zaleje nas woda, dlatego wstawał w nocy do pieca. Żeby być bliżej kotłowni, przeniósł się do pokoju na parterze i tam spał. Ostatni raz widziałam męża o 20.00, rano znalazłam go martwego na podłodze piwnicy. Przysięgam na Boga, nic mu nie zrobiłam – zarzekała się.
Proces poszlakowy i brak śladów osób trzecich
Według prokuratury, Grażyna W. miała wielokrotnie uderzać męża tępym lub tępokrawędzistym narzędziem w głowę, a następnie zadać mu trzy ciosy nożem, w tym jeden w klatkę piersiową, co doprowadziło do śmierci Jerzego W. Proces miał charakter poszlakowy — brak było jednoznacznych dowodów bezpośrednio wskazujących na winę oskarżonej.
— W ocenie sądu, w domu, w którym doszło do zabójstwa, przebywali wyłącznie oskarżona i jej mąż — uzasadniał sędzia Piotr Zbierzchowski. — Nie stwierdzono żadnych śladów włamania ani jakichkolwiek oznak penetracji budynku przez osoby trzecie. W rezultacie zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie wykazał istnienia obiektywnych śladów, które wskazywałyby na udział w zdarzeniu osób z zewnątrz.
Sąd zwrócił także uwagę na fakt, że po zdarzeniu oskarżona miała czas i możliwość zatarcia śladów mogących świadczyć o jej winie.
Obrona: Wyrok oparty na domniemaniach
— Spodziewałem się uniewinnienia, ponieważ nie ma dowodów świadczących o winie oskarżonej, wyrok oparty jest na domniemaniach — podkreśla mecenas Radosław Nysztal, obrońca Grażyny W., w rozmowie z “Faktem”. — Znalazła ciało męża w piwnicy i powiadomiła służby. Nie miała nic do ukrycia, wszystko zostało zbadane: umywalki, nawet popiół z pieca i niczego nie znaleziono. Do piwnicy można było wejść przez dom, a drzwi wejściowe były otwarte. Będziemy skarżyć ten nieprawomocny wyrok.
Sprawa Grażyny W. budzi wiele pytań i kontrowersji, zwłaszcza w kontekście braku bezpośrednich dowodów oraz charakteru procesu. Czy sądowa decyzja zostanie podtrzymana? O dalszych losach kobiety będziemy informować na bieżąco.
Pellet drożeje w zastraszającym tempie
/6
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Grażyna W., 68-letnia mieszkanka Reszla, została skazana na 15 lat więzienia za zabójstwo męża.
/6
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Dom, w którym doszło do morderstwa.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









