Rodzina ofiary zabójstwa na UW zabiera głos: potrzebna pewność

0
1

W oświadczeniu, które 9 lutego ukazało się w serwisie “Gazeta.pl”, pełnomocnicy bliskich przekazali, że opinia biegłych jest poddawana analizie przez niezależnych specjalistów.

— “Dla rodziny zmarłej priorytetem jest, aby ostateczne ustalenia w tym zakresie były całkowicie pewne, kategoryczne i niewątpliwe. Jest to niezbędne dla poczucia sprawiedliwości oraz społecznego bezpieczeństwa” — napisano w komunikacie.

Rodzina nie wyklucza podjęcia dalszych kroków prawnych, jeśli pojawią się jakiekolwiek wątpliwości co do opinii biegłych. — “Treść opinii jest poddawana analizie z udziałem niezależnych specjalistów z zakresu psychiatrii i psychologii (…). Jeśli na tym tle pojawią się jakiekolwiek niejasności, jako pełnomocnicy będziemy podejmować kroki procesowe zmierzające do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości” — czytamy w oświadczeniu.

Pełna opinia: niepoczytalny i niebezpieczny

W poniedziałek prokuratura przekazała, że w opinii biegłych Mieszko R. w chwili ataku miał działać w stanie psychozy wywołanej dekompensacją psychotyczną w przebiegu wcześniej stwierdzonego zaburzenia psychicznego.

Prokuratura poinformowała, że zostanie złożony wniosek o umorzenie postępowania karnego i skierowanie podejrzanego do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Co więcej, biegli zaznaczyli, że mężczyzna może być w przyszłości niebezpieczny. Wskazali, że w razie ewentualnego zwolnienia z leczenia psychiatrycznego, powinien zostać objęty nadzorem Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

Co wiadomo o zabójstwie na Uniwersytecie Warszawskim

Do brutalnego ataku doszło 7 maja 2025 r. na terenie kampusu Uniwersytetu Warszawskiego w Warszawie. Tego dnia 22‑letni student prawa, Mieszko R., zaatakował 53‑letnią portierkę siekierą, gdy zamykała drzwi do Audytorium Maximum. Kobieta zmarła na miejscu wskutek obrażeń. W trakcie zdarzenia napastnik również ranił 39‑letniego pracownika Straży Uniwersytetu, który próbował jej pomóc – mężczyzna trafił do szpitala, ale przeżył.

Po ataku Mieszko R. został zatrzymany na miejscu. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła mu zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, usiłowanie zabójstwa oraz znieważenie zwłok.

Przez kilka miesięcy podejrzany był badany przez biegłych psychiatrów, m.in. w szpitalu psychiatrycznym w Jarosławiu na Podkarpaciu.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl