Sąsiedzi w szoku po ujawnieniu przemocy wobec dziecka. Tak żyła rodzina zastępcza ze Zgierza

0
1

Dom, który wynajmowała rodzina zastępcza, stoi na obrzeżach miasta. Niewielka uliczna biegnie przez spokojne, zadbane osiedle domów jednorodzinnych. Z piątku na sobotę w Zgierzu padał śnieg. Spotykamy kilka osób odśnieżających swoje obejścia. Słychać miarowe szuranie łopat. Nie ma człowieka, który nie byłby zszokowany tym, co się tu stało.

Piekło w rodzinie zastępczej ze Zgierza. Poruszająca opowieść biologicznej matki chłopca, nad którym się znęcano

Afera wybuchła, gdy do policjatów trafił film, na którym widać, jak mały chłopiec stoi w samej piżamce boso na śniegu. To Fabianek. Kiedy służby pojawiły się na miejscu, na ciele 8-latka zauważono niepokojące ślady, mogące świadczyć o przemocy. Szóstka dzieci w wieku od roku do 10 lat będąca pod opieką małżeństwa została natychmiast zabrana do placówki opiekuńczej.

Sąsiedzi rodziny zastępczej ze Zgierza zszokowani traktowaniem dzieci

Kiedy gruchnęła wiadomość o chłopczyku, nad którym się znęcano, na zgierskie osiedle zjechali dziennikarze. Ludzie zaczęli dopytywać o szczegóły.

Aresztowanego małżeństwa nikt tu nie znał za dobrze. Dom, w którym mieszkali nie jest ich własnością. Karolina F. i Dawid F. wynajmowali go. Dla właścicielki, jak nam mówią sąsiedzi, to także szokująca sytuacja.

Zastępcza rodzina mieszkała w Zgierzu od około roku. — Latem widziało się te dzieciaki. Cała gromadka była na zewnątrz. Mieli przy domu sporo zabawek, basen — mówi jedna z sąsiadek. — Nic niepokojącego się nie działo. Ten mężczyzna, powiedzmy ich tato był miły. Nie mieliśmy konfliktów. Jedyne co, to tam ciągle remont trwał. Nie wiem, czy to pomysł właścicielki domu, czy oni go sobie robili. Ciągle stukanie, pukanie — opowiada.

Rodzina zastępcza ze Zgierza nie utrzymywała bliskich kontaktów z sąsiadami

Awantur sąsiedzi nie pamiętają. Nie podejrzewają, by w grę wchodził alkohol. — Zdarzało się, że mężczyzna mówił coś podniesionym głosem. Ale przecież człowiek też miał dzieci, ma wnuki. Czasem się krzyknie: nie chodź tam, uważaj. Przy tylu dzieciach to oczy dookoła głowy trzeba mieć — próbuje tłumaczyć zachowanie zastępczych rodziców sąsiadka. Płacz dziecka słyszała może raz.

Rodzina nie utrzymywała bliższych kontaktów z nikim z sąsiedztwa. Zresztą, jak mówią, to nic dziwnego. Każdy ma swoje życie, pracę. Ktoś przebywa na co dzień zagranicą. Wszystko sprowadza się do zdawkowego „dzień dobry”.

Trafiam do osób, które nieco więcej mogą powiedzieć o rodzinie. Też od razu zwracają uwagę na remont.

—Tyle razy się słyszy o tym, że to warunki mieszkaniowe są bardzo ważne przy podejmowaniu decyzji o opiece nad dziećmi. Ten dom, w którym oni mieszkają jest duży, ale wygląda na to, że wciąż jest przystosowywany do potrzeb rodziny z tyloma dziećmi

— mówi jedna z sąsiadek i prosi o anonimowość.

— Dom długo był pusty. Poprzedni lokatorzy mówili o kłopotach z ogrzewaniem, przez to się wyprowadzili — zdradza.

Piekło w rodzinie zastępczej. Oprawcy 8-latka za kratami

Rodzice zastępczy ze Zgierza aresztowani

Czym zajmowali się rodzice zastępczy? Sąsiadom mówili, że prowadzą firmę zajmującą się m.in. sprawami budowlanymi i transportowymi. W ostatnich miesiącach widziano ich praktycznie codziennie w domu. Oprócz rodziców zastępczych policja zatrzymała również 40-letniego mężczyznę. Mieszkał w tym domu ze swoją 8-letnią córeczką. Nie był spokrewniony z małżonkami. Nazywano go „przyjacielem rodziny”.

Rodzina zastępcza miała być kontrolowana przez policję i opiekę społeczną.

— Dziwne tylko, że np. nikt ze szkoły nie zwrócił uwagę, że temu chłopcu dzieje się krzywda, że nie było widać siniaków, nic nie zaniepokoiło w jego zachowaniu?

— zastanawia inna sąsiadka.

To kolejna sprawa, w której z pozoru wszystko było bez zarzutu. Ale pozostaje mnóstwo pytań, na które śledztwo będzie musiało odpowiedzieć.

Seniorka zapisała sąsiadce mieszkanie i setki tysięcy złotych. “Robaki by ją zjadły”

/4

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Biologiczna mama Fabianka i Klaudii walczy o powrót dzieci do domu.

/4

– / Archiwum prywatne

8-letni Fabianek miał przeżyć piekło w rodzinie zastępczej w Zgierzu.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl