Świętochłowicki OPS na celowniku. Dyrektorka drwiła z podopiecznych? Trwa postępowanie

0
1

Od kilku tygodni trwała kontrola w świętochłowickim Ośrodku Pomocy Społecznej. To pokłosie ujawnienia dramatu 43-letniej Mirelli, która prawie trzy dekady żyła w izolacji od świata. Kontrola dotyczyła też powierzenia 8-letniego Fabianka rodzinie zastępczej ze Zgierza, która za skatowanie chłopczyka trafiła do aresztu. Ponadto część pracowników ośrodka jest niezadowolonych z pracy dyrektorki. Pracownicy weszli w spór zbiorowy z szefową.

OPS w Świętochłowicach na celowniku. Sprawa Mirelli i Fabianka

Sprawa Mirelli jest znana na całą Polskę. “Fakt” pisze o jej dramacie od kilku miesięcy. Ta 43-letnia kobieta, od 1998 r. żyła w ukryciu przed światem w mieszkaniu rodziców. Mirella nie istniała dla systemu, a świętochłowicki OPS zajął się nią dopiero w ub. roku, po ujawnieniu przez media jej historii. Kobieta nadal żyje pod kontrolą rodziców. Z mieszkania często dochodzą odgłosy awantur. Instytucja odpowiedzialna za pomoc dopiero niedawno wystąpiła o założenie Niebieskiej Karty i 10 lutego o przymusowe umieszczenie Mirelli w DPS-ie. Wiele osób twierdzi, że to za późno.

O OPS w Świętochłowicach było głośno za sprawą 8-letniego Fabianka, który trafił do rodziny zastępczej ze Zgierza. 11 lutego wyszło na jaw, że rodzina Dawida i Karoliny F. skatowała 8-latka. Trafili do aresztu. Informowaliśmy o tym, że OPS w Świętochłowicach przyznał tej rodzinie status zawodowej rodziny i powierzył im w opiekę oprócz Fabianka troje innych dzieci ze Świętochłowic. Stało się to, mimo że z innych ośrodków do świętochłowickiej placówki płynęły niepokojące sygnały.

Drwina z podopiecznych ujawniona w mediach

Tymczasem media obiegły kolejne materiały, w których dyrektorce OPS, Monice Szpoczek, zarzuca się m.in. kpiny z podopiecznych, w tym Mirelli i 8-letniego Fabianka, oraz komentowanie ich historii studentom, z którymi prowadzi zajęcia na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Te informacje nagłośnił Kanał Zero. Wynika z nich, że dyrektorka miała się naśmiewać z 43-letniej kobiety i 8-letniego chłopca.

— To wyśmiewanie się z dramatu mojego dziecka — mówi w rozmowie z “Faktem” Bibiana K., matka biologiczna Fabianka, który trafił do rodziny zastępczej ze Zgierza. — Taka osoba nie powinna być dyrektorką ośrodka, który powinien słynąć z pomocy, a nie z drwin. Brak mi słów na to wszystko. Niedawno dowiedziałam się od Fabianka, że w tej rodzinie zastępczej przez trzy dni nie dawano mu jedzenia, że musiał jeść psie odchody. Mam nadzieję, że wszyscy odpowiedzą za krzywdę mojego dziecka, bo dzieci zabrano mi niesłusznie.

Decyzja władz Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach

Ujawniono ponadto, że dyrektorka OPS-u miała również komentować te sprawy swoim studentom, w tym udzielać im rad, jak omijać kontrole i co robić, żeby do pracy nie dopie**** się urząd wojewódzki“.

Poprosiliśmy również o komentarz Uniwersytet Śląski w Katowicach, na którym wykłada Monika Szpoczek. — Studenci Koła Naukowego Pracy Socjalnej nie złożyli skargi w tej sprawie do władz dziekańskich ani do władz rektorskich Uniwersytetu. Po powzięciu informacji o opisanej sytuacji władze Wydziału Nauk Społecznych wezwały panią Monikę Szpoczek, przebywającą obecnie na zwolnieniu lekarskim, na spotkanie w celu złożenia wyjaśnień. Spotkanie odbędzie się w najbliższych dniach. Po spotkaniu z władzami wydziału podjęta zostanie decyzja w sprawie skierowania sprawy do rzecznika dyscyplinarnego w celu podjęcia postępowania wyjaśniającego zgodnie z procedurami obowiązującymi na uczelni — poinformowała “Fakt” Małgorzata Poszwa, rzeczniczka Uniwersytetu Śląskiego. — Monika Szpoczek została zawieszona w pełnieniu funkcji opiekunki Koła Naukowego Pracy Socjalnej.

Władze Świętochłowic zabrały głos: “Trwa postępowanie wyjaśniające”

Wiceprezydent Świętochłowic zapewnił “Fakt”, że w urzędzie odbyło się spotkanie wewnętrzne związane z ujawnionymi informacjami.

— W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi funkcjonowania OPS-u informujemy, że sprawa jest traktowana z najwyższą powagą. Miasto niezwłocznie po pojawieniu się pierwszych sygnałów uruchomiło wewnętrzne postępowanie wyjaśniające — powiedział “Faktowi” wiceprezydent Kaczmarek. — Podejmowane działania opierają się wyłącznie na rzetelnej analizie faktów oraz dokumentów — żadna decyzja nie zostanie podjęta bez ich dokładnej weryfikacji. Rozumiemy emocje, jakie sprawa ta budzi w opinii publicznej, jednak apelujemy o powściągliwość w formułowaniu ostatecznych ocen do czasu zakończenia wszystkich postępowań kontrolnych.

Kontrola wykazała nieprawidłowości. Kto straci stanowisko?

Wiceprezydent potwierdził też, że zakończyła się kontrola przeprowadzona przez Śląski Urząd Wojewódzki. — Jej wyniki potwierdziły wystąpienie nieprawidłowości w funkcjonowaniu jednostki, co zostało zapisane w protokole z kontroli doraźnej. OPS złożył dodatkowe wyjaśnienia do protokołu — dodał Tomasz Kaczmarek. — Po analizie dokumentu, zaleceń pokontrolnych oraz zgromadzonych materiałów podjęto decyzję o wyciągnięciu konsekwencji służbowych wobec osób bezpośrednio odpowiedzialnych za stwierdzone uchybienia. W szczególności wobec kilku pracowników wskazanych w protokole jako bezpośrednio odpowiedzialnych za stwierdzone nieprawidłowości zostanie wszczęta procedura rozwiązania stosunku pracy. Wobec dyrektorki OPS prowadzona jest odrębna procedura wyjaśniająca.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że nieprawidłowości, dotyczą co najmniej dwóch osób pracujących przy sprawie Mirelli. Na ten moment nikt z urzędników nie chce tego potwierdzić.

Dyrektorka OPS, Monika Szpoczek, nadal pracuje i nie została zawieszona. Chcieliśmy uzyskać jej stanowisko, ale nie odbierała telefonu. W jej sekretariacie powiedziano nam, że mamy wysłać e-mail z pytaniami. Zrobiliśmy to. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Zwróciliśmy się również z pytaniami do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, który przeprowadził kontrolę. Również czekamy na odpowiedź. Do sprawy będziemy wracać.

Będzie finał sprawy Mirelli? Wysłali wniosek do sądu

Przez 27 lat nie opuszczała mieszkania. Mnożą się niejasności wokół dramatu Mirelli. Ta sprawa robi się coraz dziwniejsza

/5

Rafał Klimkiewicz / Edytor, Fakt.pl

– Taka osoba nie powinna być dyrektorką ośrodka — mówi pani Bibiana K., matka Fabianka.

/5

Klimkiewicz Rafał / Deprecated_Edytor

Wiceprezydent Świętochłowic, Tomasz Kaczmarek mówi, że w urzędzie trwa spotkanie w sprawie ujawnionych informacji.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl