Z pożarem walczyło ponad 80 strażaków, którzy próbowali opanować ogień rozprzestrzeniający się z kontenerów na murowany obiekt. Płomienie przedostały się na poddasze, niszcząc znaczną część infrastruktury firmy.
Relacja strażaków: płomienie wdarły się na poddasze
Sytuacja na miejscu zmieniała się dynamicznie, a ogień wykazywał ogromną siłę niszczącą. Brygadier Cezary Kisiel z pułtuskiej straży pożarnej precyzyjnie opisał moment przyjazdu pierwszych jednostek ratowniczych. — Strażacy po przybyciu na miejsce zdarzenia zastali pożar w początkowej fazie, który obejmował blaszane kontenery, znajdujące się przy obiekcie murowanym — relacjonował oficer w rozmowie z TVN.
Niestety, mimo błyskawicznej reakcji, żywioł znalazł drogę do głównej konstrukcji. W krótkim czasie płomienie przeniosły się na murowany budynek produkcyjny, który stanowił serce zakładu. Ogień nie zatrzymał się jednak na parterze. — W niedługim czasie pożar rozprzestrzenił się na obiekt murowany. Objął także poddasze tego budynku — dodaje brygadier Kisiel.
Dziewięć godzin walki. Ponad 80 ratowników w akcji
Skala zdarzenia wymagała mobilizacji służb z całego regionu. W Dzierżeninie pojawiło się łącznie 25 zastępów straży pożarnej. Praca w ekstremalnych warunkach, przy ogromnym zadymieniu i wysokiej temperaturze, trwała wiele godzin bez przerwy. Strażacy musieli nie tylko gasić widoczne płomienie, ale i dokładnie przeszukiwać oraz dogaszać ukryte zarzewia ognia w konstrukcji dachu i poddasza. Dopiero po godz. 13.25 ogłoszono oficjalne zakończenie działań. Dziewięć godzin morderczej pracy pozwoliło ostatecznie opanować sytuację, jednak widok, jaki pozostał po odjeździe wozów, nie pozostawiał złudzeń co do ogromu strat.
Źródła: Facebook, TVN24.pl
Pożar w Zagórzu. Na miejscu działały dziesiątki strażaków. Zawalił się dach
Wielki pożar w Śląskiem! Strażacy walczą z ogniem
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







