Dyżurny jaworskiej policji (woj. dolnośląskie) w sobotę, 28 marca, około godz. 14.00 otrzymał zgłoszenie od zaniepokojonej seniorki. Jak relacjonowała kobieta, jej 84-letni mąż około godz. 7.00 wyszedł do kościoła na mszę i jak dotąd nie wrócił do domu.
Jawor. Wyszedł do kościoła i przepadł. Żona seniora postawiła na nogi policję. Zaskakujący finał poszukiwań
Funkcjonariusze natychmiast ruszyli do kościoła, gdzie dowiedzieli się, że tego dnia o godz. 7.00 wyruszyła stamtąd pielgrzymka do sanktuarium w Tyńcu Legnickim. Nie tracąc ani chwili, policjanci zabrali żonę seniora, aby pomogła w jego rozpoznaniu, i ruszyli radiowozem w ślad za pielgrzymami.
Gdy udało im się dogonić grupę, odnaleźli w niej “zaginionego” mężczyznę. Senior — mimo że nie wziął porannych leków i przez wiele godzin był poza domem — był w dobrej formie i chciał kontynuować wędrówkę z pielgrzymami. Jak przyznał policjantom, po prostu zapomniał powiedzieć żonie o swoim planie.
Kobieta, mimo dobrej kondycji męża, nie kryła obaw. W trosce o jego zdrowie zdecydowała, że najlepiej będzie wrócić razem do domu. 84-latek nie wymagał pomocy medycznej, policjanci odwieźli więc małżeństwo do domu.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







