Wziąłem drona i pojechałem nad zamarzniętą rzekę. Nie przypuszczałem, że będę świadkiem przerażających scen

0
1

Trzaskający mróz i lód, który skuł Polskę, zachęca do wchodzenia na zamarznięte rzeki czy stawy. Nie pomagają apele policji i straży pożarnej i ciągłe przypominanie, że to bardzo niebezpieczne, a woda może stać się śmiertelną pułapką. To obrazki z Poznania. Na Warcie dwójka dzieci beztrosko biegała po lodzie. W zasięgu wzroku nie było nikogo z dorosłych. To, co przeraziło mnie najbardziej to to, że gdyby doszło do dramatu, nikt nie wiedziałby nawet, gdzie szukać zaginionych dzieci. Nikt, by im nie pomógł.

Poznań. Dzieci na zamarzniętej Warcie

Chłopcy wykazywali zupełną beztroskę. Machali zadowoleni do drona latającego nad ich głowami. Gdy zacząłem im pokazywać, że mają zejść z rzeki, dzieci poszły na brzeg. Niestety tylko na chwilę. Potem znów wróciły. Czego jednak oczekiwać po dzieciach, gdy tak nieodpowiedzialnie zachowują się również dorośli? Nieco dalej mój dron uchwycił mężczyznę chodzącego po rzece. W pewnym momencie załamał się pod nim lód. Na szczęście było to blisko brzegu i nie skończyło się dramatem. Ujęcia z drona pokazują, że w wielu miejscach mimo wszystko widać wodę, a więc lód na rzece może być cienki. Każdy, kto na niego wchodzi, ryzykuje życiem!

Zobacz też:

Pilny komunikat DORSZ. Poderwano samoloty. To przez Rosję

Najwyższa wieża widokowa w Polsce kusi turystów. “Wysokie ceny”

/9

Materiały redakcyjne

Dzieci weszły na rzekę.

/9

Materiały redakcyjne

Pod mężczyzną załamał się lód.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl