Home International 14-latek uciekał samochodem rodziców. Złapali go w Kołobrzegu. “Po pijaku nie jeżdżę”

14-latek uciekał samochodem rodziców. Złapali go w Kołobrzegu. “Po pijaku nie jeżdżę”

0
1

Nie wiadomo, jak skończy się ta eskapada dla 14-letniego Krystiana. W czwartek (8.10) ok. godz. 2 w nocy bez wiedzy rodziców wziął ich samochód i wyruszył w podróż po kraju. Gdy ci zorientowali się, że w domu nie ma syna i zniknął zaparkowany samochód, natychmiast poinformowali policję o zaginięciu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— Po otrzymaniu informacji, że zaginiony nastolatek może znajdować się na terenie powiatu kołobrzeskiego, do jego poszukiwań natychmiast skierowano policjantów, strażaków oraz grupę poszukiwawczo-ratowniczą Paramedic, w sumie brało w tym udział ponad 100 osób — relacjonuje mł. asp. Pamela Kilian z kołobrzeskiej policji.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

14-latek pojechał do Kołobrzegu

Funkcjonariusze szybko ustalili, że telefon Krystiana loguje się w okolicach Kołobrzegu. To setki kilometrów od jego rodzinnego domu. Ok. godz. 20 policjanci namierzyli auto nastolatka w pobliżu miejscowości Stary Borek. Mundurowi ruszyli w pościg, ale młody kierowca nie zamierzał się poddać. Na widok policyjnych sygnałów tylko przyspieszył.

Dopiero na ul. Europejskiej w Kołobrzegu policjanci zablokowali samochód. Ale to nie koniec emocji. 14-latek zostawił auto na poboczu i rzucił się do ucieczki w pobliskie krzaki.

Wielka obława. Funkcjonariusze i pies tropiący na tropie

W poszukiwaniach zaangażowali się policjanci z psem, strażacy i ratownicy. To właśnie grupa Paramedic wytropiła chłopca, który spokojnie szedł ul. Warszawską na jednym z pobliskich osiedli.

— Nie stawiał oporu i był spokojny — mówią ratownicy.

Jeden z nich zapytał chłopca, czy jest pijany. 14-latek tylko spojrzał zdziwiony i odpowiedział, że “po pijanemu nie jeździ”.

Wkrótce zjawił się patrol policji, który zabezpieczył zbiega. Noc spędził na komendzie.

Rano tata odebrał uciekiniera z komendy.

Następnego dnia, około godz. 10, na komendzie pojawił się tata Krystiana. Towarzyszyli mu znajomi, ale nie chciał rozmawiać o wybryku syna.

— O dalszym losie 14-latka zdecyduje sąd rodzinny. Chłopak odpowie za jazdę bez uprawnień, niezatrzymanie się do kontroli oraz inne wykroczenia drogowe — mówi rzecznik komendy w Kołobrzegu.

Dlaczego to zrobił?

— Swój wybryk motywował tym, że dzień wcześniej pokłócił się z rodzicami i uznał, że wybierze się do Kołobrzegu, gdzie wcześniej bywał z nimi na wakacjach — mówi policjantka.

Na szczęście dla wszystkich, pomimo tego, że 14-latek przejechał z rodzinnego domu nad morze prawie 700 km, nie spowodował żadnego poważnego wypadku.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl