Pierwszy rozmówca przekonywał mieszkańca Trzcianki, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jego dane. 20-latek nie podejrzewał, że po drugiej stronie telefonu działają przestępcy. Zgodnie z instrukcjami miał podejmować kolejne kroki, które rzekomo miały zapobiec następnym próbom wykorzystania jego danych.
Oszustwo na policjanta i pracownika banku. 20-latek dał się omotać
Mężczyzna, instruowany przez osoby udające pracowników banku, a nawet policjantów, wziął łącznie sześć kredytów w różnych placówkach bankowych. Kwota pożyczek wyniosła 563 tys. zł, a po doliczeniu umownych odsetek zobowiązanie przekracza 830 tys. zł.
20-latek wypłacał środki z banków i wpłacał je do różnych bitomatów w Pile i Bydgoszczy. Dodatkowo 205 tys. zł przekazał osobiście tzw. odbierakowi, który przyjechał w umówione miejsce na terenie Piły. Gdy w piątek, 30 października, zorientował się, że padł ofiarą oszustwa, zgłosił sprawę policjantom z bydgoskiego Śródmieścia.
Wykorzystują zaufanie do instytucji
Policja ostrzega, że sprawcy podszywają się m.in. pod maklerów giełdowych namawiających do inwestowania w kryptowaluty, pracowników poczty, którzy rzekomo muszą sprawdzić błędny adres do korespondencji, pracowników banków informujących o fałszywej próbie zaciągnięcia kredytu oraz policjantów prowadzących akcję przeciwko oszustom. Nie należy przekazywać pieniędzy nieznanym osobom ani podawać danych osobowych czy innych informacji, które mogą posłużyć do wyłudzeń.
Policjanci nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy ani wartościowych rzeczy. Jeśli ktoś składa taką prośbę, mamy do czynienia z oszustami, a ofiary często orientują się dopiero po fakcie, wcześniej oddając przestępcom oszczędności życia lub zaciągając kredyty.
Źródło: KMP w Bydgoszczy
Atak w biały dzień. Kobieta dźgnęła nożem pasażera w tramwaju MPK
Makabryczne odkrycie. Ciało 42-letniej kobiety w wodzie pod Gnieznem
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







