24-letnia Polka zaginęła w Libii. “Czujemy się bezsilni”

0
5

O zaginięciu pochodzącej z Oleśnicy Laury Kwoczały poinformowała w poniedziałek, 25 maja, organizacja Global Sumud Polska.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czytaj także: Dramatyczne wieści z Libii. Polka zatrzymana przez wojsko, ślad po niej zaginął

Polka zaginęła w Libii. 24-letnia Laura Kwoczała była w Globalnym Konwoju Lądowym Sumud z pomocą humanitarną

“Alert: od wczoraj nie mamy łączności z 10 uczestnikami Konwoju Lądowego. Laura Kwoczała brała udział w cywilnym Globalnym Konwoju Lądowym Sumud, wiozącym pomoc do Gazy, gdy wraz z 9 osobami została zatrzymana przez siły Libii Wschodniej, w punkcie kontrolnym 5+5 24 maja o 15.59 czasu wschodnioeuropejskiego” — przekazano w mediach społecznościowych.

Od tamtej pory z Laurą nie ma żadnego kontaktu. Jej mama Sylwia Kwoczała mówi, że ostatnią wiadomość jej córka wysłała do niej w niedzielę, 24 maja, rano. Napisała, że zaraz ruszają na kolejne negocjacje z siłami Khalifa Haftara, który rządzi w Libii Wschodniej. Ale z negocjacji już nie wróciła.

“Pisali, że podjechały do nich trzy vany i kontakt się urwał”

— Ostatnią wiadomość negocjatorzy wysłali do konwoju gdzieś około godz. 15.30. Pisali, że podjechały do nich trzy vany i kontakt z nimi się urwał — mówi Sylwia Kwoczała.

— Global Sumud oddział polski pracuje w tym temacie 24 godziny na dobę. Są niesamowici. Na razie żadnych oficjalnie potwierdzonych informacji o córce nie mam. Laura ma obszerną wiedzę w tematach bliskowschodnich, studiowała politologię, obecnie kończy pisać pracę magisterską z bezpieczeństwa narodowego w temacie konfliktów bliskowschodnich, zatem przygotowanie merytoryczne ma ogromne. Ale nigdy nie wiadomo, jak zachowa się druga strona — mówi “Faktowi” mama Polki.

Jak dodaje, córka przed dołączeniem do konwoju na początku maja poinstruowała ją, jak ma zachować na wypadek jej zaginięcia. Dlatego gdy tylko kontakt z Laurą się urwał, kobieta zgłosiła brak kontaktu z córką w MSZ i prosiła o rozpoczęcie poszukiwań. Sytuacja jest jednak trudna, bo Polska nie ma żadnych stosunków dyplomatycznych z Libią Wschodnią.

“Czujemy się bezsilni”

— MSZ skontaktował się ze mną wczoraj, we wtorek. Wiem, że prowadzą działania, ale do chwili obecnej nie zaskutkowały one żadnymi wiadomościami odnośnie stanu i miejsca przetrzymywania Laury — mówi nam kobieta.

— Jest nam ciężko, bo czujemy się bezsilni, a czas się dłuży okrutnie — dodaje.

Jak podawała Globalna Flotylla, w ostatnim czasie siły izraelskie przechwyciły wszystkie 50 jednostek wchodzących w skład konwoju z pomocą humanitarną. Wśród zatrzymanych byli Polacy. Polskie MSZ od dłuższego czasu odradza wszelkie podróże do Libii.

— Nasza służba konsularna jest w kontakcie z lokalnymi służbami oraz służbami krajów, których obywatele również zostali zatrzymani. Bezpieczeństwo naszych obywateli jest dla nas kluczowe, nawet jeśli zignorowali ostrzeżenia, które wydaliśmy — powiedział “Newsweekowi” rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl