Kontrolerzy biletów na celowniku. Fala agresji we wrocławskim MPK: „Nie wszyscy to wytrzymują psychicznie”

0
8

Kontrola biletów w miejskim autobusie czy tramwaju coraz częściej odbywa się w atmosferze napięcia i stresu. — Ataki werbalne to nasza codzienność. Kontrolerzy są obrażani, wyzywani, a nawet atakowani fizycznie. To nie jest praca dla każdego, rotacja tutaj jest spora — nie każdy jest w stanie to wytrzymać psychicznie, ale są też tacy, którzy pracują z nami nieprzerwanie od 10 lat i dłużej — mówi Jałowiecka.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Codzienny stres, groźby i ataki fizyczne

Obowiązki są jasne: pasażer ma kupić bilet, kontroler — sprawdzić, czy za usługę zapłacono. Jednak, jak przyznają pracownicy wrocławskiego MPK, rzeczywistość bywa zaskakująca. — Zdarza się, że najbardziej agresywny okazuje się pasażer w garniturze, a osoba wyglądająca na groźną po prostu pokazuje bilet i nie ma z nią żadnego problemu — zauważa Agnieszka, koordynator kontrolerów.

Ostatnio doszło do incydentu, który szczególnie zapadł w pamięć zespołu. — Jeden z nobliwie wyglądających pasażerów oblał kontrolerkę piwem, które ukrył w papierowej torbie — relacjonuje Agnieszka. Wielu pasażerów grozi kontrolerom, powołuje się na swoje prawnicze kompetencje, pisze skargi — niemal zawsze bezzasadne. Każdy taki przypadek badamy, a pomocny jest tu monitoring, który działa w każdym pojeździe.

Oblanie piwem, użycie gazu — to się zdarza coraz częściej

Fala agresji narasta. Ataki fizyczne na kontrolerów we Wrocławiu zdarzają się coraz częściej. Były przypadki, gdy kontroler został spryskany gazem, a inna pracownica została wyciągnięta z pojazdu i rzucona na chodnik, uderzając się w głowę. Od początku roku takich incydentów jest więcej i nie ma tu znaczenia pora roku. Zdarzenia pojawiają się falami — przyznają przedstawicielki MPK.

W trudnych sytuacjach kontrolerzy mogą liczyć na wsparcie działu bezpieczeństwa i nadzoru ruchu. Gdy pasażer odmawia okazania dokumentu tożsamości, wzywana jest policja. — Najczęściej kontrolerzy pracują w parach lub trójkach. Nowi pracownicy przez pierwszy miesiąc przechodzą szkolenie w terenie, obserwując doświadczonych kolegów — tłumaczy Agnieszka.

Status funkcjonariusza publicznego oraz używanie kamer nasobnych

Przedstawiciele MPK podkreślają, że każdy incydent jest zgłaszany koordynatorom. Kontrolerzy przeszli również specjalne szkolenia z policją: Funkcjonariusze wyjaśniali, jak prowadzić interwencje, by nie przekroczyć prawa i nie narazić się na niebezpieczeństwo. Były też szkolenia z psychologiem — uczono, jak zapobiegać eskalacji konfliktów i radzić sobie ze stresem. Każdy pracownik może skorzystać z pomocy specjalisty.

Barbara Jałowiecka zwraca uwagę, że wprowadzenie kamer nasobnych zwiększyłoby poczucie bezpieczeństwa kontrolerów i pozwoliłoby łatwiej rozstrzygać sporne sytuacje. Apeluje także o nadanie kontrolerom statusu funkcjonariusza publicznego — podobnie jak motorniczym i kierowcom, którzy mają taki status od dwóch lat. — Kontrolerzy z pewnością czuliby się wtedy bezpieczniej — podsumowuje.

Zobacz także:

Skazany były starosta Środy Śląskiej. Pomagał w produkcji narkotyków

Proboszcz-strażak z Wołczyna. “Kiedy jest alarm, zrzucam habit”

Nastolatek spał i nie reagował. Z autobusu trafił prosto do szpitala

/4

Dawid Markysz / Edytor

Kontrola biletów. Zdjęcie ilustracyjne.

/4

MPK

Atak na kontrolera MPK we Wrocławiu.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl