Drogie bilety, brudne tramwaje i kłopoty dla niepełnosprawnych. Na to narzekają pasażerowie komunikacji miejskiej

0
9

— Czasami mogliby przejechać odkurzaczem po siedzeniach w tramwajach, bo są mocno zakurzone — narzeka Danuta z Poznania, choć od razu zastrzega, że ogólnie jest zadowolona z komunikacji miejskiej w stolicy Wielkopolski, z której korzysta na co dzień. W dziesięciostopniowej skali ocenia ją na 8. — Zdarzało mi się już wysiadać z tramwaju, bo smród był nie do wytrzymania. Zdarza mi się, że spotykam osoby w kryzysie bezdomności jeżdżące komunikacją miejską i to jest poważny problem — mówi Paweł z Poznania. To problem wszystkich dużych miast i trudno znaleźć tu rozwiązanie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Polacy długo na to czekali. Rusza sprzedaż biletów PKP do Chorwacji

Komunikacja miejska pod lupą

Podróż komunikacją miejską może być niekomfortowa również z innych powodów.

— Bardzo ciężko jest wsiąść tutaj do tramwaju, bo przystanek jest nisko w stosunku do wejścia do pojazdu. Jeśli ktoś ma kule i problemy z poruszaniem się, może potrzebować pomocy

— mówi Zdzisława, która przyjechała z Konina na konsultacje do poznańskiego szpitala ortopedycznego przy ul. 28 Czerwca 1956 r. Przystanek jest na liście remontowej. Będzie tam podwyższona platforma, która ułatwi wchodzenie do tramwaju. Takie rozwiązania zostały już zastosowane w wielu miejscach Poznania. Na razie jednak przed szpitalem jej nie ma. — Ale u nas w Koninie jest jeszcze gorzej — przyznaje mieszkanka Konina. Na takie niedogodności narzekają pasażerowie w całej Polsce. Szczególnie osoby starsze, które mają problemy z poruszaniem się. W mniejszych miejscowościach jest więcej barier dla osób z niepełnosprawnościami niż w dużych miastach, które już inwestują w udogodnienia. Wciąż jednak jest ich zbyt mało.

Jednym z kluczowych czynników wpływających na satysfakcję pasażerów komunikacji miejskiej jest cena biletów. Przyjeżdżający do Poznania czasami łapią się za głowę, bo za bilet 15-minutowy trzeba tu zapłacić 5 zł. To jedna z najwyższych cen w kraju. Dla porównania w Warszawie bilet 20-minutowy kosztuje 3,4 zł, a za 70-minutowy trzeba zapłacić 4,40 zł, czyli mniej niż za najtańszy w Poznaniu. W Krakowie bilet 15-minutowy kosztuje 4 zł, a 30-minutowy — 6 zł. Dlatego poznaniacy wybierają bilety okresowe. — Ja płacę 119 zł miesięcznie, więc uważam, że to nie jest drogo, ale ceny pojedynczych biletów są dość wysokie — mówi Renata.

PKP Intercity rozdaje tańsze bilety na Mazury

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Bariery dla osób z niepełnosprawnościami wciąż istnieją.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Renata z Poznania narzeka, że w autobusach i tramwajach często jest brudno.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl