20 dni w miejskiej komunikacji. Pięć razy z duszą na ramieniu. Przez biletomaty

0
5

Korzystam z komunikacji miejskiej w Łodzi. Od jakiegoś czasu nie kupuję tzw. migawki, czyli biletu miesięcznego, więc muszę pamiętać o zaopatrzeniu się w bilety. W kwietniu często jeździłam tramwajami i autobusami. Mój wniosek: nie liczcie na to, że biletomat załatwi sprawę i za każdym razem “wypluje” bilet. Drugi: nie wiedziałam, że nie muszę jechać z duszą na ramieniu, jeśli nie uda mi się skorzystać z biletomatu. Po reakcjach innych pasażerów śmiem twierdzić, że nie tylko ja nie miałam takiej świadomości.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

W pojazdach łódzkiego MPK od 1 do 20 kwietnia pięć razy zdarzyło mi się, że biletomat nie działał. Albo ekran był czarny i nie reagował na dotyk, nie wyświetlał żadnego komunikatu, a co za tym idzie — nie sprzedawał biletu, albo twierdził, że “transakcja nie może zostać zrealizowana”, kiedy przyszło do płatności.

Wysiąść? Nie zawsze zdążysz

W takich chwilach pojawia się konsternacja. Co robić? Wysiąść na kolejnym przystanku, kupić od kogoś bilet, czekać, aż może system “wstanie” i jednak biletomat zacznie cudem działać, czy szykować się na tłumaczenie, jeśli zaraz po odejściu od automatu biletowego podejdzie ktoś i wygłosi formułkę “proszę bilety do kontroli”?

Próbowałam właściwie każdej z możliwości: przesiadałam się do drugiego wagonu, by sprawdzić, czy drugi biletomat działa, kupowałam bilet od miłej seniorki, wysiadałam, jechałam w desperacji. Widziałam, że pasażerowie w takich sytuacjach byli bezradni, jak ja. Kłopot pojawia się, jeśli nie ma się aplikacji w telefonie, za pomocą której można zapłacić za bilet. Człowiek wyrzuca sobie, że nie zadbał o bilet wcześniej, że można było go gdzieś kupić albo kupić więcej podczas ostatniej podróży, kiedy wszystko działało. Ale z drugiej strony przychodzi refleksja: przecież jeśli biletomat jest w pojeździe, to on ma działać, a nie robić mnie w konia — i np. nie drukować biletu, jak też się zdarzało, odrzucać transakcję czy straszyć czernią ekranu, zamiast sprzedawać bilety.

Jest w Łodzi uchwała na takie sytuacje

Czy w takiej sytuacji naprawdę jestem gapowiczką? Zapytałam o to u samego źródła. Co się okazuje? Jak mówi Piotr Wasiak, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Łodzi, nic złego przy takiej awarii nam nie grozi. Całe szczęście, bo w Łodzi mandat za nieposiadanie biletu wynosi nawet 510,80 zł. Co się stanie, kiedy będzie kontrola? Otóż jest w tej kwestii oddzielny punkt w uchwale Rady Miejskiej z 2024 r. w sprawie opłat za usługi przewozowe lokalnego transportu zbiorowego w Łodzi. — Zgodnie z przepisami taryfowymi, gdy urządzenie w pojeździe nie działa i zostanie to potwierdzone przez kontrolera, to opłata dodatkowa nie zostaje nałożona. Należy wówczas kupić u kontrolera bilet jednorazowy 80-minutowy. Informacje o tym, jak postępować w takich sytuacjach oraz jak zgłosić awarię urządzenia, znajdują się na biletomatach w postaci specjalnych naklejek. Awarię biletomatu można zgłosić na adres: biletomaty@mpk.lodz.pl lub dzwoniąc na infolinię. Należy podać numer biletomatu lub numer pojazdu — informuje rzecznik łódzkiego MPK.

Gdzie kupić bilety? Biletomat, aplikacja, sklepy

Przyznam szczerze, że tych naklejek nie pamiętam. Można od razu zadać sobie pytanie, dlaczego właściwie trzeba płacić za 80-minutowy bilet (obecnie w Łodzi to 6,80 zł), kiedy jedziemy 20 minut i powinniśmy zapłacić za tę drogę 4,40 zł. Jak mówi Piotr Wasiak, warto pamiętać, że biletomaty mobilne to tylko jedna z możliwości zakupu biletu. Możemy go kupić także przez aplikacje, w biletomatach stacjonarnych oraz w wielu punktach usługowo-handlowych.

Wiele osób narzeka, że nie można kupić już biletów u kierowców. Ale ta możliwość została zniesiona lata temu i raczej nie powróci. W łódzkim MPK jest obecnie około 850 biletomatów mobilnych. Jak mówi rzecznik, liczba awarii urządzeń w stosunku do posiadanych biletomatów oscyluje w okolicach 1,5 proc.

Na mojej drodze, jak się pechowo ułożyło, aż pięć razy na 20 dni biletu nie dało się kupić. A co jeśli biletu nie można wydrukować? — Tego typu przypadki są sporadyczne. Oczywiście w takich sytuacjach prosimy o kontakt z działem obsługi klienta. Na podstawie przeprowadzonej transakcji możemy wówczas zwrócić pieniądze za niewydrukowane bilety lub anulować opłatę dodatkową — mówi rzecznik. Jak jest w innych miastach? Co mówią na ten temat pasażerowie? Jakie mają uwagi i spostrzeżenia do transportu w Polsce w 2026 r.? Można o tym przeczytać w najnowszym raporcie aplikacji Jakdojade.

Przez korki wrocławianie muszą kasować kolejne bilety. “Dlaczego mamy za to płacić?”

Irytujący zwyczaj w komunikacji miejskiej. Głos zabrało krakowskie MPK

Tyle zarabia kontroler biletów. Jeden wymóg może zaskoczyć

/6

Materiały redakcyjne

W Łodzi jest około 850 mobilych biletomatów. Awarie obejmują 1,5 procenta. Miałam pecha.

/6

Materiały redakcyjne

Bilety można kupić też w aplikacji i w punktach stacjonarnych.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl