Przyszedł z dziećmi na komisariat. Jego słowa zmroziły policjantów. Nie kłamał

0
4

We wtorek rano, 28 kwietnia, do gmachu wrocławskiego sądu wprowadzono Łukasza Z. Mężczyzna z trudem się poruszał, na nogach i rękach miał zespolone kajdanki, jego głowę ochraniał kask. Wobec podejrzanego zastosowano specjalne środki ostrożności. – Zakładam, że służby, mając jakieś informacje wskazujące, że mogłoby dojść do samookaleczenia, zastosowały przepisane prawem możliwości zapewnienia bezpieczeństwa podejrzanemu – powiedział nam prok. Damian Pownuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wrocław. Łukasz Z. z zarzutem zabójstwa

Łukasz Z. jest podejrzany o zabójstwo swojej żony, Kamili (†36 l.).

Wczoraj [27 kwietnia – przyp. red.] był w prokuraturze prawie cztery godziny. Tyle trwało przesłuchanie

– opowiada nasz reporter Łukasz Woźnica, który był na miejscu.

Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Psie Pole prowadzi postępowanie w sprawie zgonu kobiety, której ciało zostało ujawnione przy ul. Poleskiej we Wrocławiu. W toku tego postępowania prokurator postawił mężowi kobiety zarzut zabójstwa. Jak ustalono, podejrzany zadał swojej żonie co najmniej dziewięć ran kłutych i jedną głęboką ranę ciętą, które w efekcie skutkowały masywnym krwotokiem i zgonem kobiety

– powiedział nam prok. Damian Pownuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Mężczyźnie przedstawiono zarzut zabójstwa 36-latki. Łukasz Z. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowym areszcie podejrzanego. Zastosowano go na trzy miesiące.

Zabójstwo na Psim Polu. Nie żyje 36-letnia Kamila

Tragedię ujawniono w niedzielny poranek, 26 kwietnia, w jednym z mieszkań na wrocławskim Psim Polu. To tam znaleziono zakrwawione ciało 36-letniej Kamili. Nosiło liczne ślady ran.

Do zbrodni, jak podał prok. Damian Pownuk, doszło w nocy. W mieszkaniu najpewniej były dzieci pary, najprawdopodobniej spały.

Z moich informacji wynika, że mężczyzna z dziećmi udał się na komisariat policji i przyznał się do tego, co zrobił

– wskazał rzecznik wrocławskiej prokuratury.

Kobieta pracowała w żłobku. Para miała trzech synów. Jeden z nich jest już pełnoletni. Małżonkowie mieli być w separacji.

Śledczy sprawdzać będą, czy w rodzinie dochodziło do przemocy, czy byli objęci procedurą Niebieskiej Karty i opieką kuratora.

(Źródło: Fakt.pl)

/7

Łukasz Woźnica/newspix.pl, Facebook

Łukasz Z. prowadzony na posiedzenie aresztowe.

/7

Woźnica Łukasz / newspix.pl

Łukasz Z. prowadzony na posiedzenie aresztowe.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl