Dramat rozegrał się około godz. 6 rano. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że mężczyzna jadący samotnie samochodem osobowym nie zatrzymał się przed przejazdem kolejowym i wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg relacji Chełm–Lublin.
— Na przejeździe nie było zapór, jednak działała sygnalizacja świetlna oraz znajdowało się odpowiednie oznakowanie ostrzegawcze — mówi “Faktowi” młodsza aspirant Angelika Głąb-Kunysz, pełniąca funkcję oficera prasowego chełmskiej policji.
Auto zostało wleczone przez skład
Siła uderzenia była ogromna. Rozbity samochód został odrzucony na pas między torami. Sam pociąg zatrzymał się dopiero kilkaset metrów dalej. Mimo dramatycznego zdarzenia żadnemu z pasażerów ani członków obsługi pociągu nic się nie stało.
Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają dokładne okoliczności tragedii. Według wstępnych ustaleń kierowca nie zachował należytej ostrożności przed przejazdem kolejowym. Na razie jednak nie wiadomo, dlaczego 70-latek nie zatrzymał samochodu mimo działającej sygnalizacji świetlnej. Śledczy będą ustalać, czy wpływ na tragedię mogły mieć m.in. warunki na drodze, oślepiające słońce, stan zdrowia kierowcy lub awaria auta.
Ciała seniorów w domu i ogrodzie. Trwa śledztwo
21-latek miał strzelać do ludzi w Lubinie. Miasto sparaliżowane strachem
Tragedia w mieszkaniu na Woli. Córka zobaczyła martwą mamę i wezwała służby
/2
KMP Chełm
Tragedia w miejscowości Krasne koło Chełma. Kierowca nie miał szans.
/2
KMP Chełm
70-latek kierujący Volkswagenem wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









