Jak podają stołeczni policjanci, mężczyzna był już wcześniej notowany za podobne przestępstwa, w tym włamania do rezydencji dyplomatycznych i kradzieże mieszkaniowe. Niedawno zakończył odsiadkę w zakładzie karnym, a już wrócił do starych nawyków. Tym razem postanowił działać na terenie Mokotowa i Wilanowa, wybierając posesje, gdzie mieszkały osoby związane z zagranicznymi placówkami.
Włamania do willi dyplomatów w Warszawie
Pierwszy sygnał o jego działalności pojawił się na początku lutego na Wilanowie, gdzie wtargnął na teren ogrodzonej posesji zamieszkiwanej przez dyplomatę z jednego z państw Ameryki Południowej. Kolejny raz dał o sobie znać przy ulicy Kosiarzy, gdzie wszedł do prywatnego domu i ukradł telefon, dokumenty, klucze oraz pieniądze. Straty oszacowano na około 1,4 tys. zł.
Na tym jednak nie poprzestał! W maju próbował dostać się na teren rezydencji dyplomatów Stanów Zjednoczonych na Mokotowie, a później znów pojawił się w okolicach wilanowskich willi.
Funkcjonariusze przeanalizowali monitoring i zabezpieczyli dowody, które pozwoliły ustalić rysopis i sposób działania złodzieja. 70-latek został zatrzymany na jednej z ulic Mokotowa. Poruszał się rowerem i miał przy sobie ubrania, które wcześniej zarejestrowały kamery.
Zatrzymany trafił do policyjnej celi, a zebrane dowody pozwoliły na przedstawienie mu aż siedmiu zarzutów — za kradzieże i naruszenie miru domowego.
Policjanci wnioskowali o tymczasowy areszt, ale prokurator zdecydował o zastosowaniu dozoru policyjnego. 70-latkowi grozi nawet do 5 lat więzienia, a w przypadku recydywy — kara może być jeszcze surowsza.
38-latek został zwabiony do auta po spotkaniu firmowym. Napastnik miał plan.
Mandat za telefon na Florydzie. Kobieta nie ma prawej ręki
Pożar w Puszczy Solskiej niszczy setki hektarów lasu. Zdjęcia szokują
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







