Pan Franciszek, energiczny 68-latek z Legnicy, nie potrafi usiedzieć w domu. Zdecydował, że razem z Dino ruszy w podróż dookoła Polski. — Mam zamiar przejechać około 3,5 tys. kilometrów — mówi “Faktowi”.
Okazuje się, że pan Franciszek to prawdziwy weteran takich wypraw. Już w 2015 r. razem z Dino biegł dookoła kraju. Wtedy pokonał aż 3,2 tys. kilometrów. — To był nieoficjalny rekord Polski, bo nie był nigdzie zgłoszony — wspomina senior. Wtedy Dino miał nieco ponad rok i chociaż miał przyczepkę, większość trasy pokonał na własnych łapach. Dziś psiak to już 11-letni staruszek i chętniej korzysta z wygód swojego małego “domku na kółkach”.
Skąd taka pasja? Wszystko przez spotkanie na drodze
Pan Franciszek już od ponad ćwierć wieku walczy o prawa zwierząt. Jak sam przyznaje, wszystko zaczęło się, gdy na wschodzie Polski zobaczył porzuconą suczkę. — Ktoś ją po prostu wyrzucił, a ona czekała przy drodze. Nie mogłem jej wtedy zabrać, ale postanowiłem działać na rzecz zwierząt — wspomina.
Podczas podróży pan Franciszek i Dino pokonują codziennie około 50 km. Najczęściej nocują w namiocie. Czasem jednak spotykają na swojej drodze dobrych ludzi, którzy, widząc oznakowaną biało-czerwonymi flagami przyczepkę dla pieska i plakat umocowany na jej dachu informujący o celu drogi, udzielają emerytowi i jego towarzyszowi schronienia pod dachem. — Już kilka razy spotkałem takie osoby. Parę osób nawet zasponsorowało mi miejsce w hotelu — opowiada pan Franciszek.
Dino kibicuje i… pogania swojego pana!
Chociaż Dino to już starszy pies, doskonale rozumie się ze swoim panem. — Czasami jak jadę pod górę i zwalniam, Dino zaczyna szczekać, jakby mnie poganiał — śmieje się pan Franciszek. — Wtedy mu tłumaczę, że ja też muszę chwilę odpocząć — mówi.
Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, pan Franciszek i Dino wrócą do domu w lipcu. Czy uda im się pobić rekord i zwrócić uwagę całej Polski na prawa zwierząt? Tego dowiemy się już wkrótce.
Budują ścieżkę rowerową z Kołobrzegu do Berlina
/3
Gryń Przemysław / newspix.pl
Pan Franciszek ma zamiar przejechać razem ze swoim psem Dino 3,5 tys. km.
/3
Gryń Przemysław / newspix.pl
Plakat umieszczony na dachu przyczepki, w której jedzie Dino, informuje o celu podróży .
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









