Wyszedł z imprezy firmowej i zaginął. Dzień później dokonali strasznego odkrycia

0
2

Do zaginięcia doszło w sobotę, 30 maja. 49-latek około godz. 18 oddalił się od grupy i nie powrócił. Początkowo poszukiwania prowadzili jego znajomi z pracy, jednak bez rezultatu. Po godz. 22 powiadomiono służby.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Do akcji zaangażowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Nysy oraz Specjalistyczną Grupę Sonarową z Paczkowa. Policjanci, strażacy i ratownicy WOPR prowadzili działania przez kilkanaście godzin, korzystając z podwodnego drona. Pozwoliło to na dokładne przeszukanie trudnego terenu.

Węża: dramatyczne poszukiwania zakończone

Poszukiwania zakończyły się 31 maja około godz. 15, kiedy w jednym ze stawów odnaleziono ciało zaginionego. Na miejscu natychmiast rozpoczęto czynności pod nadzorem prokuratury.

— Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci wspólnie z innymi służbami niezwłocznie podjęli działania poszukiwawcze, które były prowadzone nieprzerwanie do momentu odnalezienia mężczyzny — poinformował młodszy aspirant Wojciech Wach z nyskiej policji, cytowany przez Radio Opole.

Zobacz także: Morderstwo Izabeli Zabłockiej. Rafał Zalewski ujawnia kulisy sprawy po 15 latach

/3

WOPR Nysa

Do zaginięcia doszło 30 maja, a poszukiwania rozpoczęto po godz. 22.

/3

WOPR Nysa

W działaniach uczestniczyły służby ratownicze, które wykorzystały nowoczesny sprzęt, w tym drona podwodnego. Sprawę bada prokuratura.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl