Warnikajmy wstrząśnięte po ataku siekierą. Mieszkańcy piszą do prokuratury. Tak bronią Adama

0
2

Zdawałoby się, że mieszkający w Warnikajmach potępią czyn Adama M. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Ludzie solidaryzują się z nim. Rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją, która ma stanowić społeczne poręczenie dla zatrzymanego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

“Fakt” otrzymał również pismo skierowane do prokuratury. Mieszkańcy podkreślają w nim, że Adam M. cieszył się wśród nich dobrą opinią. “Od wielu lat mieszka w naszej wsi. To osoba spokojna, uczciwa, pracowita i życzliwa wobec innych. Nigdy nie przejawiał agresji ani nie prowokował konfliktów” — czytamy w petycji.

“Nie przesądzamy o winie żadnej ze stron. Zwracamy jednak uwagę, że zachowanie pana Marka bywało impulsywne i budziło wśród mieszkańców obawy o bezpieczeństwo” — dodają.

Mieszkańcy wsi udzielają Adamowi poręczenia społecznego

“Zawsze można było liczyć na jego pomoc i wsparcie Adama. W całym okresie jego obecności w naszej miejscowości nie zaobserwowaliśmy, aby przejawiał zachowanie agresywne, konfliktowe lub prowokacyjne. W naszej miejscowości dochodziło do incydentów, które według relacji mieszkańców miały wiązać się z zachowaniem pana Marka M. Jako lokalną społeczność udzielamy panu Adamowi poręczenia społecznego, podkreślając jego dotychczasową postawę, kulturę osobistą oraz pozytywny wpływ na otoczenie” — czytamy w oświadczeniu.

Pod petycją w obronie Adama M. podpisało się już 16 osób. Dokument ma trafić w poniedziałek do prokuratury w Kętrzynie. Marek M. natomiast po ataku siekierą, szybko wrócił do codziennych zajęć. W niedzielę widziano go, jak kosił trawę, wykonując prace społeczne. Mieszkańcy zwrócili uwagę, że na ręku nie miał już gipsu.

Atak siekierą w Warnikajmach. Mieszkańcy boją się o swoje bezpieczeństwo

Sebastian Toczek, jedyny mieszkaniec, który zdecydował się zgłosić sprawę do prokuratury, opowiada o atmosferze strachu panującej we wsi. — To człowiek skrajnie niebezpieczny i agresywny. Ludzie są zastraszani — mówi Toczek o Marku M.

— Kilka miesięcy temu pobił sąsiada i złamał mu szczękę. Nikt nie zgłasza spraw na policję, bo ludzie boją się odwetu. Ja jako pierwszy zgłosiłem sprawę do prokuratury, bo sam zostałem zaatakowany. Adam M. na kilka dni przed zdarzeniem zwierzał się znajomym, że nie radzi sobie z sytuacją, bo jego również Marek M. miał źle traktować.

Wzruszające pożegnanie 13-letniego Mikołaja

Szpital w Mławie walczy o przetrwanie

Wbiegł do domu sąsiada i zaatakował go siekierą

/7

Archiwum

Do ataku doszło w czerwca.

/7

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Pismo w sprawie poręczenia za sprawcę ataku trafi do prokuratury.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl