Dramatyczna egzekucja w Białej Podlaskiej. “Widziałem, jak do niego strzelali”

0
2

Biała Podlaska to niewielkie miasto w województwie lubelskim. Do przejścia granicznego z Białorusią jest zaledwie 30 km.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

“To była egzekucja” mówią świadkowie zabójstwa, do którego doszło w Białej Podlaskiej

To tutaj kilka lat temu zamieszkał pochodzący z Rosji artysta Siemion Skrepetski. Mężczyzna był zdeklarowanym krytykiem Putina i całego rosyjskiego reżimu. Podczas swoich performensów wyśmiewał władze Kremla. Dlatego musiał uciekać za granicę. Osiadł w Białej Podlaskiej. Ale nie chwalił się tym nikomu. Ktoś jednak musiał go wyśledzić…

Poniedziałkowego poranka wybrał się ze swoim psem na spacer. Kiedy znajdował się kilkaset metrów od swojego bloku, w okolicy piekarni, gdzie często kupował chleb, dogonił go mężczyzna o ciemnej karnacji.

— Wszystko widziałem. Szedłem akurat po drugie stronie. Ulicą powolutku jechała osobowa Kia. Wewnątrz siedziało trzech mężczyzn. Czwarty szybkim krokiem dogonił tego na kolorowo ubranego przechodnia z psem. Podszedł do niego blisko i rozległy się strzały. Kilka, trzy albo cztery. Tamten zalał się krwią. Zrozumiałem, że to egzekucja. Stanąłem jak wryty — opowiada jeden ze świadków zdarzenia, na dowód pokazując zdjęcie śmiertelnie postrzelonego, które zrobił kilka minut później.

Zabójca nie odpuścił. Strzelił do leżącego już w kałuży krwi 44-latka jeszcze dwa razy. Celował w głowę. Potem wsiadł do Kii i odjechali w głąb osiedla. Ulica prowadzi do obwodnicy miasta, na której mogli znaleźć się dosłownie za kilka minut. A stamtąd za pół godziny auto mogło dojechać na przejście graniczne w Terespolu. Czy tak było? To wyjaśni policyjno-prokuratorskie dochodzenie.

— Byłam w pokoju, kiedy coś strzeliło. Myślałam, że to pralka wybuchła. Potem rozległy się kolejne trzy czy cztery huki. Wpadłam do łazienki, tam było wszystko w porządku. Podbiegłam do okna i okazało się, że tam zrobiło się zbiegowisko. Wyszłam zobaczyć, co się dzieje. Okazało się, że ktoś zastrzelił człowieka. Leżał na trawniku na wprost mojego okna. Do tej pory nie mogę się uspokoić — powiedziała “Faktowi” mieszkanka bloku przy ul. Królowej Jadwigi 3. Starsza kobieta jest wstrząśnięta. Nie chce się przedstawiać, pokazywać twarzy, prosi o nienagrywanie. Boi się.

Kilka minut później na miejscu aż zaroiło się od policji. Oględziny miejsca zdarzenia trwały do późnego wieczora. Do godzin nocnych trwała także blokada miasta. Jednak jak na razie podejrzanych o zabójstwo nie udało się zatrzymać.

— To prawdziwy koszmar. Egzekucja w biały dzień na oczach ludzi. Straszne — zgodnym chórem mówią mieszkańcy bloku, przed którym zginął Siemion Skrepetski.

Śmierć rodziny w Siemianowicach Śl. Śledczy mają ponurą hipotezę

Tragiczna śmierć posła Łukasza Litewki. Zapadła decyzja w sprawie kierowcy

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl