Iza miała 13 lat, gdy została brutalnie zgwałcona i zamordowana. Stało się to po tym, gdy odprowadziła na przystanek koleżankę, z którą spędziła dzień. Jej ciało sprawca porzucił niedaleko domu dziewczynki w Gdyni. Gdy Izę znaleźli rodzice, jeszcze próbowali ją reanimować, niestety, umarła. Był 23 sierpnia 2011 r.
Przełom w sprawie zabójstwa 13-letniej Izy Strzałkowskiej
Od razu ruszyła obława za sprawcą tej okrutnej zbrodni. Mimo że policjanci robili wszystko, by go zatrzymać, morderca pozostawał nieuchwytny. Choć sprawę umorzono, to nie została odłożona na półkę. Przejęli ją śledczy z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku i Archiwum X. 23 lipca, na miesiąc przed 15. rocznicą zabójstwa Izy, ogłosili przełom.
— Nastąpił przełom i zatrzymano podejrzanego o tę zbrodnię. Nie mamy wątpliwości, że to ta osoba, bo potwierdzają to badania DNA. Mężczyzna został już tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Przebywa w areszcie na Kurkowej w Gdańsku — przekazał “Faktowi” prok. Mariusz Marciniak, rzecznik gdańskiej prokuratury.
Iza Strzałkowska została zamordowana 15 lat temu. Teraz zatrzymano podejrzanego. “Ojciec dwójki dzieci”
— Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, działając na polecenie prokuratora Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, zatrzymali 37-letniego podejrzanego o zabójstwo, do którego doszło w 2011 r. w Gdyni. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku zastosował wobec mężczyzny trzymiesięczny tymczasowy areszt. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa, za które grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności — powiedziała podkom. Anna Banaszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Sprawa Iwony Wieczorek. Śledczy ujawnili to tuż przed rocznicą zaginięcia
Co wiadomo o zatrzymanym? To 37-letni Michał S. — Mężczyzna ten, w sierpniu 2011 r., w czasie gdy doszło do zabójstwa 13-letniej Izy Strzałkowskiej, miał 22 lata, mieszkał w pobliżu miejsca zamieszkania pokrzywdzonej i jej rodziny. Do tej pory nie był karany, ani nie był notowany przez policję. Jest żonaty, pracuje, prowadzi ustabilizowany tryb życia, jest ojcem dwójki dzieci w wieku przedszkolnym — mówi nam prok. Mariusz Marciniak.
Rozmawialiśmy z tatą zamordowanej Izy
Mama 13-letniej Izy nie doczekała zatrzymania osoby, która tak okrutnie skrzywdziła jej córkę, zmarła pięć lat temu, dzień przed urodzinami ukochanej Izy. W przełom w sprawie wciąż wierzył tata dziewczynki. “Fakt” skontaktował się z panem Sławomirem.
Wszystko wskazuje na to, że go złapali. Nie wiem dokładnie, gdzie on mieszkał, bo dopiero dziś ma prokurator do mnie przyjechać i wszystko powiedzieć. Czy domyślam się, kto to może być? Nie. Wtedy miał 22 lata. Normalne życie sobie prowadził, dwójka dzieci, ale w końcu go sprawiedliwość dopadła mimo upływu czasu
— mówi w przejmującej rozmowie z “Faktem” Sławomir Strzałkowski.
Tata Izy Strzałkowskiej tak się dowiedział o przełomie. “Przyjechali tutaj do mnie do sklepu. Chwilę posiedzieli”
Opowiedział nam o kulisach tego, jak się dowiedział. Było to we wtorek, 21 lipca, tego samego dnia, gdy śledczy zatrzymali Michała S.
Policjanci przyjechali mi o tym powiedzieć przedwczoraj. Najpierw zadzwonili i zapytali czy jestem uchwytny i gdzie. W końcu przyjechali i przywieźli mi takie dobre informacje. Za dużo też nie mogli mówić, ale mówili, że go mają na pewno. Na 100 procent to on. Wszystkie badania potwierdziły, że to on. Chcieli, żebym dowiedział się pierwszy, jeszcze przed mediami. Przyjechali tutaj do mnie do sklepu. Chwilę posiedzieli.
— opowiada tata Izy.
Zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni. “Zawsze trzeba być dobrej myśli i wiary, choć to nie jest łatwe”
Dopytuję, czy wierzył, że to nastąpi. Podkreślam, że pamiętam, jak rozmawialiśmy o tym i starał się nie tracić nadziei.
— Zawsze trzeba być dobrej myśli i wiary, choć to nie jest łatwe. Wierzyłem, że kiedyś to się wyjaśni. Lekko nie jest. Dopiero się zacznie. Dziennikarze będą mnie nachodzić. Potem sąd, odświeżanie tego wszystkiego, to boli. Ale czuję ulgę, zeszło pewne ciśnienie, że w końcu nikogo już nie skrzywdzi — podkreśla.
Ale żona nie doczekała…
No nie doczekała się. Muszę wszystko na swoich barkach ciągnąć. Siada mi zdrowie, przecież nerwy na okrągło, całe życie pod górkę. Problemy w pracy, z pracownikami. Nie wiem, jak długo jeszcze będę w stanie prowadzić ten mój sklep. Ale może się trochę teraz polepszy… Zobaczymy. Chociaż jedno zejdzie z głowy
— zwierza się nam tata Izy.
Mama Iwony Wieczorek z przejmującym apelem. Nagle zwróciła się do pewnej osoby
Tata zamordowanej Izy Strzałkowskiej w przejmującej rozmowie z “Faktem”: może dziewczyny pomogły z zaświatów
Mówię panu Sławomirowi, że pamiętam, gdy byłam u niego w sklepie, to na zapleczu był ołtarzyk ze zdjęciami Izy, a potem także jego żony. Dopytuję, czy nadal jest.
Nadal jest… Zdjęcia są. Świeczki palę. Co chwilę jeżdżę też do moich dziewczyn na cmentarz, staram się być nawet dwa razy w tygodniu. Teraz też podjadę podziękować dziewczynom, myślę sobie, że może one pomogły z zaświatów, już chciały mi trochę ulgi przynieść w tym wszystkim
— mówi “Faktowi” Sławomir Strzałkowski.
Zapytaliśmy tatę zamordowanej 13-latki, co chciałby przekazać sprawcy
— Co chwilę dzwonią znajomi. Pytają, jak się trzymam i co o tym myślę. Co im odpowiadam? Że jeszcze się trzymam. Na Relanium jestem. Co bym chciał powiedzieć sprawcy?
Nic, ale może to, że zasłużył, bo za winy trzeba ponosić odpowiedzialność i ma nadzieję, że dostanie najwyższą karę, czyli dożywocie
— dodaje ze spokojem tata 13-letniej Izy.
/10
Katarzyna Naworska / newspix.pl
Iza Strzałkowska w chwili śmierci miała 13 lat.
/10
Katarzyna Naworska / newspix.pl
Sławomir Strzałkowski ze zdjęciem córki i żony.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl




