Przekop Mierzei Wiślanej zrobiono m.in., aby uniezależnić Polskę od Rosji, bo już teraz nie musimy prosić o zezwolenie, by wpłynąć z Zalewu Wiślanego na Bałtyk przez rosyjską Cieśninę Pilawską. Dodatkowo Zalew Wiślany został połączony z morzem. Nowy kanał miał też pomóc portowi w Elblągu. To się jednak jak na razie nie udało, bo tor wodny na rzece Elbląg jest zbyt płytki. Przez długi czas trwała batalia o to, kto ma tę inwestycję doprowadzić do końca. Jak ustalił “Fakt”, wreszcie osiągnięto porozumienie.
— Trwają prace przygotowawcze do pogłębienia końcowego odcinka rzeki Elbląg, co pozwoli na wykonanie ostatnich trzech kilometrów toru wodnego. Umożliwi to wpłynięcie większych jednostek do portu morskiego w Elblągu — mówi w rozmowie z “Faktem” Anna Szumańska, rzeczniczka prasowa Ministerstwa Infrastruktury. Dodaje, że od marca 2025 r. realizowana jest umowa na opracowanie dokumentacji projektowej dla tego odcinka. Obejmuje on również jeden kilometr toru, który został włączony do Programu wieloletniego “Budowa drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską” w 2024 r.
W wyniku uzgodnień z zarządem Portu Elbląg oraz władzami miasta przyjęto docelowe parametry końcowego odcinka toru wodnego. Obecnie projekt zakłada wykonanie toru o szerokości 36 m w dnie i głębokości pięciu metrów oraz budowę obrotnicy o średnicy 160 m, co pozwoli zapewnić jednolite parametry całej drogi wodnej i umożliwi bezpieczne wejście większych jednostek do portu
— tłumaczy Anna Szumańska.
Wskazuje też, że zakończone zostały kwestie dotyczące podziału kompetencji pomiędzy administracją rządową a samorządem w zakresie realizacji inwestycji. — Dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni obecnie odpowiada za kwestie dokumentacji projektowej, analizy nawigacyjnej oraz wykonanie ekspertyz technicznych w celu ustalenia niezbędnych inwestycji, umożliwiających dokończenie toru wodnego i wykorzystanie infrastruktury portu morskiego w Elblągu — podsumowuje.
Mało statków przepływa przez kanał na Mierzei Wiślanej
Opóźnienia w Elblągu sprawiają, że na razie nowy kanał służy głównie celom rekreacyjnym. Magdalena Kierzkowska, naczelnik Biura Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni, przekazała nam dane dotyczące żeglugi w tym miejscu od momentu otwarcia kanału we wrześniu 2022 r. do połowy lipca 2026 r. W tym czasie przez kanał przepłynęły 5902 jednostki, z czego aż 4410 rekreacyjnie. Jednostek pod obcą banderą było w tych latach zaledwie 158. Najwięcej niemieckich i szwedzkich.
Atrakcją turystyczną jest jednak kanał sporą. Mały parking przy punkcie widokowym z trudem mieści samochody turystów. I tu zaskoczenie — jest darmowy! Wzdłuż kanału zrobiono ścieżki dla pieszych i rowerzystów, więc to jednocześnie fajne miejsce na spacer, co przyznają turyści, których tam spotkaliśmy. Niestety, w okolicy jest problem z toaletami. Niewiele jest też punktów gastronomicznych, a ceny są wygórowane. Za zwykłą małą kawę trzeba zapłacić 18 zł, a za herbatę 16 zł. W przypadku gofra każdy składnik liczony jest osobno i na przykład za samą bitą śmietanę trzeba zapłacić 8 złotych.
Wyjaśniamy, co serwują w Kątach Rybackich. Zobacz, jaką rybę kupisz
Na plaży w Piaskach dostają zaskakującego SMS-a. “To przesada”
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





