Jechał, mając 1,84 promila, sąd oddał mu prawo jazdy po tygodniu. Zaskakujący zwrot w sprawie

0
3

20 października 2025 r. Mariusz Sz. — lokalny biznesmen — wsiadł za kółko swojego Mercedesa po alkoholu. Z posesji na obrzeżach Darłowa pojechał do sklepu. Gdy po zakupach wracał do domu, wpadł w oko czujnemu policjantowi po służbie. Funkcjonariusz też robił sprawunki. Zobaczył, że Mariusz Sz. ledwo trzyma się na nogach. Nie miał wątpliwości — to nie był stan, w którym powinno się prowadzić samochód.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Po interwencji kolegów z policji wszystko stało się jasne. Badanie mężczyzny alkomatem wykazało aż 1,84 promila. 64-latek trafił na komendę, a już następnego dnia stanął przed sądem w trybie przyspieszonym.

Darłowo. Miał w organizmie 1,84 promila. Sąd był wyjątkowo wyrozumiały

Do tego momentu wszystko przebiegało standardowo. Pijany kierowca zatrzymany przez policjanta, dowody przekazane, sprawa trafia do Sądu Rejonowego w Sławnie. Później jednak wydarzenia przybrały zdumiewający obrót.

Mariusz Sz. usłyszał zarzut prowadzenia auta w stanie nietrzeźwości. Sąd uznał go za winnego, ale warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata próby. Dodatkowo nakazał mu wpłacić 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Wyrok uprawomocnił się 24 października 2025 r. Już 27 października Mariusz Sz. mógł odebrać swoje prawo jazdy i wrócić na drogę.

Według nowych przepisów kierowca złapany z ponad 1,5 promila powinien stracić auto i prawo jazdy na minimum trzy lata. Sąd może odstąpić od tego tylko w wyjątkowych przypadkach, gdy wystąpią “szczególne okoliczności”.

Darłowo. Sąd tłumaczy, dlaczego tak łagodnie potraktował lokalnego przedsiębiorcę

W przypadku Mariusza Sz. sąd wziął pod uwagę, że oskarżony nie był wcześniej karany, miał dobrą opinię w środowisku i nie posiadał żadnych punktów karnych. Prawo jazdy posiada od ponad 40 lat. Sąd uwzględnił również jego sytuację zawodową — jako przedsiębiorca potrzebuje prawa jazdy do prowadzenia działalności gospodarczej.

Za to sam oskarżony tłumaczył się przed sądem, że zdecydował się pojechać swoim samochodem do sklepu, bo myślał, że już wytrzeźwiał. Dodatkowo też podważał wynik badania alkomatem, twierdząc, że zażywane przez niego leki mogły zawyżyć wynik tego badania.

Po nagłośnieniu sprawy Mariusz Sz. przeprasza za swoje postępowanie

Po tym, jak napisaliśmy o sprawie w “Fakcie” Mariusz Sz. przysłał do redakcji oświadczenie, w którym przepraszał i tłumaczył swoje zachowanie.

Przepraszam za swoje nieodpowiedzialne postępowanie, za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu i spowodowanie zagrożenia na drodze. Decyzja o prowadzeniu samochodu pod wpływem alkoholu była najgorszą decyzją w moim życiu. Nie znajduję słów usprawiedliwienia i słów, którymi mógłbym wyrazić, jak bardzo jest mi przykro i jak bardzo wstydzę się tej decyzji” – napisał.

“Szczerze żałuję i głęboko przepraszam wszystkich, których postawiłem w trudnej sytuacji swoim zachowaniem i zawiodłem. To nie powinno się wydarzyć” – dodał.

Pijanemu kierowcy z Darłowa odebrano prawo jazdy zaledwie na tydzień. Prokuratura nie ustąpiła

Po nagłośnieniu sprawy przez dziennikarza “Faktu” oraz inne media prokuratura w Koszalinie postanowiła działać. Choć wyrok się uprawomocnił, śledczy nie dali za wygraną i odwołali się od niego. Jak się dowiedzieliśmy, początkowo sąd pierwszej instancji wniosek oddalił, albowiem minął termin na złożenie go. Prokuratura nie ustąpiła i złożyła zażalenie na tę decyzję. To ostatnie zostało rozpatrzone pozytywnie.

— Po wielkich staraniach ze strony prokuratury sąd w końcu przywrócił nam termin do złożenia wniosku do Sądu Rejonowego w Sławnie o uzasadnienie wyroku. Po jego uzyskaniu będziemy mieli możliwość zaskarżenia go — informuje prokurator Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. To zaś oznacza, że sprawą zajmie się sąd drugiej instancji, który oceni, czy wcześniej wymierzona kara była adekwatna do czynu.

Zginął jadąc na hulajnodze

Horror świątecznej nocy

Dlaczego woda w Bałtyku jest zimna

/1

Darlowo.pl, Przemysław Gryń / newspix.pl

Prokurator Ewa Dziadczyk poinformowała “Fakt” o zwrocie w sprawie pijanego kierowcy.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl