Spała pijana w domu. Córka spadła z balkonu. Na jaw wychodzą kolejne fakty

0
2

Wszystko rozegrało się w niedzielne popołudnie 9 sierpnia w bloku w Łomży. Kilkulatka przebywała w domu razem z mamą. Kiedy zamroczona alkoholem matka położyła się spać, dziewczynka wyszła na taras, wspięła się na barierki i przeszła po nich na sąsiedni balkon. Całą sytuację zauważyli sąsiedzi i zaczęli krzyczeć, żeby zeszła. Te krzyki usłyszał pan Grzegorz, który około godz. 14 wychodził do magazynu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— Pobiegłem za róg, spojrzałem w górę i zobaczyłem dziecko na poręczy — opowiada reporterowi “Faktu”. — Podskoczyłem pod ten balkon i chciałem łapać dziecko w ręce — wspomina. Chwilę później na miejscu pojawili się inni sąsiedzi. Rozłożyli koc i obserwowali, co dzieje się z dziewczynką. W pewnym momencie zobaczyli, jak spada w dół. W ostatniej chwili uratowali jej życie. Kiedy na miejscu pojawili się strażacy, pogotowie i policja, a przed blokiem zrobił się szum, zaspana matka wyszła z mieszkania. Jak twierdzą sąsiedzi, była zaskoczona całą sytuacją. Dziewczynka trafiła do szpitala. Na szczęście nie odniosła ciężkich obrażeń. Jak ustalił reporter “Faktu”, dziewczynka została już wypisana ze szpitala i trafiła pod opiekę ojca. To jednak nie kończy tej historii. Sprawą zajęli się śledczy.

Łomża. Matka dziewczynki miała ustanowionego kuratora

Jak dowiedział się reporter “Faktu”, sytuacja rodziny już wcześniej była przedmiotem zainteresowania sądu rodzinnego. — Wobec matki zastosowano zabezpieczenie, na mocy którego jej władza rodzicielska została ograniczona. Ustanowiono również kuratora sądowego. Nie była to jednak ostateczna decyzja sądu w całej sprawie, ponieważ postępowanie nie zostało jeszcze prawomocnie zakończone — poinformowała Prokuratura Rejonowa w Łomży.

Dziewczynka jest pod opieką ojca. Matka trafi do więzienia?

Sprawa trafiła do prokuratury. Kobieta została wezwana we wtorek na przesłuchanie. Stawiła się o wyznaczonej godzinie, jednak zaplanowane czynności nie zostały przeprowadzone, ponieważ 27-latka złożyła wniosek o odroczenie terminu ze względu na ustanowienie obrońcy. Nowy termin czynności ma zostać wyznaczony wkrótce. Matka ma usłyszeć zarzut z art. 160 § 1 Kodeksu karnego, dotyczący narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi do 5 lat więzienia.

Ceny za wynajem mieszkania w stolicy zwalają z nóg. To jest absurd. Ale nie tylko

Tragiczny koniec byłych kochanków. Śledczy wskazali kluczowe godziny

Rok po zbrodni w Przypkach. Mocne słowa matki proboszcza mordercy

/4

Krzysztof Burski / newspix.pl

Pan Grzegorz opowiedział reporterowi “Faktu” o całej akcji.

/4

Krzysztof Burski / newspix.pl

W tym bloku doszło do zdarzenia.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl