Do wypadku doszło w piątek, 23 października, chwilę przed godz. 18. Mitsubishi prowadzone przez 74-latka uderzyło w 27-letniego rowerzystę z ogromną siłą. Jak relacjonuje Miejski Reporter, rower przeleciał ok. 100 metrów przez jezdnię. Rowerzysta wpadł na betonowe bariery oddzielające jezdnię, po czym upadł za nimi.
Czytaj także: Nie żyje 16-letni motocyklista. “Jechał wężykiem”
Tragiczny wypadek w Warszawie. Nie żyje 27-letni rowerzysta
Na miejscu załoga karetki pogotowia przez długi czas walczyła o życie mężczyzny. 27-latek został przewieziony do szpitala, niestety, jak podaje ewarszawa.pl, zmarł niedługo potem.
Policjanci prowadzący dochodzenie w sprawie śmiertelnego wypadku uważają, że kierowca mitsubishi nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej. Prawdopodobnie 74-latek wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Wstępne ustalenia wskazują, że rowerzysta nie złamał żadnych przepisów — poruszał się zgodnie z obowiązującymi zasadami.
Trwa ustalanie dokładnych okoliczności i przyczyn tragedii.
Czytaj także: 47-latek na hulajnodze zderzył się z pieszą. Kierowca nie żyje
(Źródło: Miejski Reporter, ewarszawa.pl)
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







