Piłkarz reprezentacji Polski 25 września w wyjątkowo bezczelny sposób złamał przepisy drogowe. W samo południe odjechał ze swoją partnerką sprzed banku w centrum Warszawy. Na placu Powstańców najpierw wcisnął się przed oznakowany radiowóz, później na oczach policjantów wyprzedził stojące w korku auta na podwójnej ciągłej, a następnie na przejściu dla pieszych. Mundurowi od razu włączyli sygnały i ruszyli za luksusowym Mercedesem klasy G. Zatrzymali piłkarza, a kilka sekund później puścili go wolno. Ta nauczka to jednak za mało dla piłkarza, bo kawałek dalej Milik przejechał na czerwonym świetle.
Innych ukarali, a Milika jeszcze nie
Po publikacji “Faktu” sprawą ponownie zajęła się policja i wszczęła postępowanie, a policjanci zapowiedzieli nieoficjalnie, że skierują do sądu wniosek o ukaranie. Od tego czasu minął już miesiąc. Zapytaliśmy, co dzieje się w sprawie.
Opublikowane w mediach społecznościowych nagranie zostało przeanalizowane przez policjantów. Z jego treści jednoznacznie wynika, że wówczas we wskazanym miejscu i okolicy kilku kierujących popełniło wykroczenia
— powiedział w rozmowie z “Faktem” asp. Jakub Pacyniak z Komendy Policji Warszawa-Śródmieście.
Milik złamał przepisy. Policja prowadzi sprawę
— Policja, jako organ ustawowo powołany m.in. do ścigania sprawców wykroczeń, podjęła stosowne czynności wobec wszystkich osób, które złamały prawo. Śródmiejscy policjanci do tej pory ukarali dwóch kierowców mandatami karnymi i nałożyli na nich punkty karne — poinformował Pacyniak.
Czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenia prowadzone są również wobec kierującego osobowym Mercedesem. Nie zostały one jeszcze zakończone, dopiero po ich zakończeniu będziemy mogli powiedzieć o sposobie postępowania
— dodał.
Z naszych informacji wynika, że policja zamierzała przesłuchać również Arkadiusza Milika. Nie wiadomo, czy już się to udało. Na to pytanie policjanci nam nie odpowiedzieli.
Jak nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, w chwili złamania przepisów drogowych 25 września tego roku Arkadiusz Milik nie miał aktywnych punktów karnych. O tym, jak potoczy się sprawa piłkarza, będziemy informować.
Milik łamał przepisy
Materiały redakcyjne, Bogdan Hrywniak/newspix.pl, EPhotopress/Sportphoto24
Arkadiusz Milik łamał przepisy na oczach policjantów.
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Od miesiąca piłkarz nie został ukarany.
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Już po swoim rajdzie po Warszawie Milik brylował na Hubertusie.
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Milik nie przejął się aferą drogową.
Fakt.pl
Arkadiusz Milik z partnerką.
Materiały redakcyjne
Milik złamał trzy przepisy na oczach policjantów.
Materiały redakcyjne
Policjanci tylko pouczyli piłkarza.
Materiały redakcyjne
Po publikacji “Faktu” policja ponownie przyjrzała się sprawie i zapowiedziała skierowanie wniosku o ukaranie do sądu.
Materiały redakcyjne
Arkadiusz Milik wciąż nie poniósł kary za swoją brawurową jazdę.
Materiały redakcyjne
Piłkarz ma w nosie przepisy.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







