Prokuratura dowiodła, że mężczyzna z premedytacją wykorzystał swój autorytet. Zamiast przekazywać wiedzę, dopuszczał się wobec podopiecznych przestępstw seksualnych, izolując ich od świata w swoim lokalu. Śledczy domagali się dla niego surowej kary, jednak bydgoski sąd podjął inną decyzję.
Korepetytor z Bydgoszczy usłyszał zarzuty
Śledztwo obnażyło bezwzględne metody 35-latka. Jak ustalili śledczy, mężczyzna zamykał małoletnich w swoim mieszkaniu, całkowicie pozbawiając ich wolności.
— Tomasz S. wykorzystywał wytworzony uprzednio przez siebie stosunek zależności z pokrzywdzonymi, doprowadzał ich do czynności seksualnych, a także pozbawiał wolności, przetrzymując w mieszkaniu — przekazała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, prok. Agnieszka Adamska-Okońska. Mężczyzna nie przyznał się do winy.
Wyrok dla Tomasza S. Sąd zadecydował o karze
Bydgoska prokuratura żądała dla oskarżonego 13 lat za kratami. Sąd Okręgowy podjął jednak nieco inną decyzję, skazując Tomasza S. na 10 lat pozbawienia wolności.
Na tym jednak nie koniec. Skazany otrzymał dożywotni zakaz pracy z młodzieżą i zajmowania z nią stanowisk. Dodatkowo przez najbliższe sześć lat nie może zbliżać się do ofiar ani kontaktować się z nimi. Musi też zapłacić nawiązkę jednemu z nich.
Wyrok, który zapadł w tej sprawie, nie jest jeszcze prawomocny.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









