Rodzice Fabiana przyjechali na cmentarz w Bedlnie, by uporządkować grób swojego 12-letniego synka. Nie spodziewali się, że zastaną taki widok.
Końskie. 12-letni Fabian zginął tragicznie. Teraz ktoś okradł jego grób
Jak relacjonuje mama chłopca we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych, jeszcze 2 listopada około godz. 18 wszystko znajdowało się na swoim miejscu. Kiedy następnego dnia rodzina ponownie odwiedziła grób, zastała poprzestawiane przedmioty. Niektórych już nie było. Złodziej zabrał nawet piłkę z podpisami kolegów Fabiana, którzy brali udział w wypadku.
Okazało się, że rzeczy na grobie były poprzestawiane, a ktoś ukradł przedmioty, które nie miały wartości materialnej, ale miały ogromną wartość sentymentalną:
• kilka aniołków od nas i od przyjaciół,
• dużego pluszowego misia,
• dwa rowerki — żółty i niebieski,
• piłkę z podpisami kolegów, którzy brali udział w wypadku,
• wentylki w kształcie kostek, które były schowane w zniczu wraz z rączką i pedałem od roweru Fabiana, na którym zginął.
— Serca Ala kamień z napisem “tęsknimy za Tobą”
— wylicza mama Fabiana.
Dla pogrążonych w żałobie rodziców te przedmioty miały przede wszystkim ogromną wartość emocjonalną. Mama chłopca zwróciła się do internautów z prośbą o udostępnianie informacji o kradzieży. Ma nadzieję, że dzięki nagłośnieniu sprawy uda się odzyskać wszystkie przedmioty.
“Wierzę w siłę internetu i w to, że te rzeczy wrócą na swoje miejsce — na nagrobek Fabiana, który tak bardzo chciał żyć” — napisała mama chłopca.
Rodzina o sytuacji poinformowała proboszcza parafii, który zadeklarował pomoc. Sprawa została również zgłoszona policji.
Czytaj także: “Prosił, żeby ich uratować”. Wstrząsające zeznania po tragedii na Pomorzu
Kierowca BMW wjechał w grupę chłopców. 12-letni Fabian nie przeżył
12-letni Fabian był jednym z pięciu nastoletnich rowerzystów, w których uderzył samochód marki BMW na drodze między Sierosławicami a Bedlenkiem w powiecie koneckim.
Do tragedii doszło 7 czerwca 2025 r., około godz. 18.30. Chłopcy w wieku od 11 do 15 lat poruszali się prawidłowo na rowerach, gdy na ich pas ruchu zjechał samochód prowadzony przez 31-letniego Dawida K. Jak ustalili śledczy, kierowca nie dostosował sposobu jazdy do warunków na mokrej nawierzchni. Co więcej, tego dnia jechał ze swoją 6-letnią córką, będąc pod wpływem środków odurzających.
Wszyscy młodzi rowerzyści zostali ranni. Dwóch z nich odniosło obrażenia zagrażające życiu i zostało przetransportowanych do szpitali śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Przez kolejne dni trwała walka o życie ciężko rannych chłopców. Niestety, 17 czerwca 2025 r. nadeszła najgorsza wiadomość. Fabian zmarł w szpitalu.
Dawid K. Spędzi w więzieniu 12 lat i 2 miesiące
Sprawa tragicznego wypadku znalazła swój finał w sądzie. 30 lipca br. Sąd Okręgowy w Kielcach, rozpatrując apelacje, wydał prawomocny wyrok wobec Dawida K.
Wcześniej, w lutym, Sąd Rejonowy w Końskich skazał mężczyznę na 10 lat pozbawienia wolności. Od wyroku odwołały się zarówno obrona oskarżonego, jak i pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych. Sąd drugiej instancji uznał jednak, że kara jest zbyt łagodna.
Jak przekazał rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach Jan Klocek, o zaostrzeniu kary zdecydowały przede wszystkim tragiczne skutki wypadku oraz wysoki stopień odurzenia oskarżonego.
Ostatecznie Dawid K. został skazany na 12 lat i 2 miesiące pozbawienia wolności.
Sąd utrzymał również dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mężczyzna musi ponadto zapłacić osobom poszkodowanym nawiązki w wysokości od 30 do 70 tys. zł.
3-letnia Róża miała poparzone 80 proc ciała. Rusza proces rodziców zastępczych
/10
12-letni Fabian był jednym z pięciu nastoletnich rowerzystów, w których uderzył samochód marki BMW na drodze między Sierosławicami a Bedlenkiem w powiecie koneckim.
/10
Do tragedii doszło 7 czerwca 2025 r., około godz. 18.30.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







