Home International Afera o odwołanie proboszcza w Grojcu. Interweniowała policja. “Wzięli proboszcza, jak jakiegoś...

Afera o odwołanie proboszcza w Grojcu. Interweniowała policja. “Wzięli proboszcza, jak jakiegoś zakładnika”

0
1

W niedzielę, 4 października, wieczorem przed kościołem św. Wawrzyńca w Grojcu pojawiło się kilkaset osób. Wierni domagali się wyjaśnień od biskupa Romana Pindla, dlaczego po blisko 30 latach odwołany został ich proboszcz ks. Józef Zborek. Po spotkaniu z przedstawicielami diecezji sytuacja eskalowała.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czytaj także: Parafianie otoczyli kościół w Grojcu. Biskupa eskortowała policja

Afera o odwołanie proboszcza w Grojcu. Biskup ewakuowany przez policję

“Oddajcie proboszcza!”, “Ty tchórzu” — skandował rozeźlony tłum. W końcu parafianie zagrodzili wyjście z kościoła i plebanii, doszło do przepychanek. Na miejsce wezwano policję i negocjatorów. Ostatecznie służby ewakuowały z grojeckiego kościoła bp. Pindla i towarzyszące mu osoby. Na nagraniach, które udostępniamy, widać, jak księża pod osłoną policji uciekają przed ludźmi do radiowozu.

Czytaj także: Parafianie zaatakowali biskupa. Kara może być dotkliwa. Grozi im interdykt

O co chodzi w całej tej sprawie? To próbowaliśmy ustalić na miejscu. Jak mówią “Faktowi” mieszkańcy Grojca, sprawa o odwołanie ks. Zborka ciągnie się od 2024 r. Nie do końca wiadomo, czym duchowny sobie zawinił. Był lubiany przez parafian, “z sercem do ludzi”, jak mówią. Kuria tłumaczyła tę decyzję nieprawidłowościami w zarządzaniu parafią.

Czytaj także: Zawieszony przez biskupa proboszcz zabiera głos. Mówi o przyczynach i “kagańcu”

“To była czysta zazdrość”

— To była czysta zazdrość. Bo on każdemu udzielał sakramentów według potrzeb. Na przykład ochrzcić dziecko z nieformalnego związku. Albo mszę kiedykolwiek by ktoś chciał, ślub w piątek czy inne. Zawsze służył, nigdy nie odmówił. Ksiądz przyciągał tu ludzi z innych miejscowości i to była czysta zazdrość. Chodziło też o kasę — mówią “Faktowi” pani Teresa i jej mąż Kazimierz, mieszkańcy Grojca.

— Do tego kościoła to aż miło było iść. Był takim człowiekiem, że aż ciepło od niego szło — dodają.

Czują żal, że nie mieli możliwości pożegnania się z proboszczem. Ten miał zniknąć nagle dzień wcześniej.

Parafianie chcą wiedzieć, dlaczego odwołano proboszcza

— W sobotę odprawił mszę — rano i po południu, a w niedzielę rano już go nie było. Nie było żadnego pożegnania. Wzięli proboszcza, jak jakiegoś zakładnika. Nie wiemy, gdzie go wywieźli. Jego rzeczy też zostały zabrane. On potajemnie wyjechał. A my nic nie wiemy — załamuje ręce małżeństwo.

— Wyszło na to, że my jako wierni przyszliśmy z maczetami, widłami, nożami, kastetami i nie wiadomo, czym jeszcze, żeby go po prostu zatłuc [biskupa — przyp. red.]. Nie wiadomo, co mu zrobić. A my tylko oczekiwaliśmy konkretnej odpowiedzi. Na jakiej podstawie odwołano proboszcza? Że naruszył prawo kanoniczne? Jakie ciężkie prawa kanoniczne naruszył? Co się stało? Sprzeniewierzył pieniądze parafii? Był oskarżany o pedofilię? Co to są za najcięższe zarzuty? — zastanawia się pan Zachariasz, który uczestniczył w proteście przed kościołem.

“Porządnych księży ganią”

— Chcieliśmy go pożegnać jak normalni parafianie. Tak uczciwie odprawić mszę z honorami. Z szacunkiem, bo dla naszego księdza proboszcza każdy ma ogromny szacunek, bo to był naprawdę wspaniały człowiek. A po prostu wyrzucili go stąd, jakby już był niechciany. I dlatego z tym się też nie godzimy — dodaje pani Katarzyna.

Mieszańcy Grojca są rozczarowani tym, jak przebiegał dialog władz kościelnych z ludźmi.

— Później Kościół się dziwi, że ludzie odchodzą od Kościoła. Młodzież nie chce chodzić do kościoła. Właśnie przez takie zachowania. Bo pedofili bronią, a porządnych księży ganią. To był wyjątkowy ksiądz. On nigdy nie prosił o pomoc. Zawsze sobie wszystko przy parafii robił sam. Przycinanie krzewów, koszenie trawy, cokolwiek. Ściągał sutannę, koloratkę. Z szacunkiem do Kościoła, do Boga. Ubierał ubranie robocze i przycinał krzewy, drzewa. Zawsze wszystko sam. Nigdy tu nie było widać kogoś do pomocy — dodaje mieszkanka Grojca.

Diecezja wydała oświadczenie

W poniedziałek, 5 października, Diecezja Bielsko-Żywiecka wydała oświadczenie w tej sprawie.

“Ksiądz Józef Zborek, proboszcz Parafii Świętego Wawrzyńca w Grojcu, został odwołany z urzędu proboszcza z powodu stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu. Zastosowano procedury przewidziane przez prawo kanoniczne. Ksiądz miał pełne prawo do obrony. Skorzystał z prawa odwołania się do wszystkich instancji Stolicy Apostolskiej. Jego obrońcą był profesor, uznany autorytet w dziedzinie prawa kanonicznego. Dykasteria ds. Duchowieństwa potwierdziła słuszność decyzji Księdza Biskupa, a postępowanie zostało definitywnie zakończone na mocy decyzji Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej” — przekazano.

Jak podkreślono, ksiądz “otrzymał kilka propozycji przeżywania czasu emerytury”. “Wiemy, że wiele osób, zwłaszcza jego parafian, przeżywa to boleśnie. Prosimy jednak o przyjęcie tego rozstrzygnięcia w duchu wiary i w jedności z Kościołem. Decyzja ta nie wynika z czyjejkolwiek niechęci, lecz z odpowiedzialności za Kościół” — dodano.

/9

Jarek Praszkiewicz / PAP

Setki osób protestowały przed odwołaniem proboszcza.

/9

Dawid Markysz / Edytor

Mieszkańcy bronią księdza.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl