Arktyczne powietrze nad Polską. Wyż przyniesie śnieg i dwucyfrowe przymrozki. Sadownicy załamani

0
1

Choć kalendarz wskazuje pełnię wiosny, pogoda w Polsce przypomina raczej przedłużającą się zimę. Synoptycy ostrzegają przed nagłym ochłodzeniem, które dotknie niemal cały kraj. Spadki temperatur i kolejne noce z przymrozkami mogą mieć poważne konsekwencje nie tylko dla rolników, ale i dla konsumentów.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wyż Winfried sprowadzi zimno do Polski

Nad Polskę napływa nowa masa zimnego powietrza. Odpowiada za nią wyż baryczny Winfried, który znacząco obniży temperatury w wielu regionach kraju. W ciągu dnia miejscami termometry nie pokażą nawet 10 stopni Celsjusza.

Nawet 6 st. C w dzień i -8 st. C nocą. Prognoza pogody nie daje złudzeń

Dodatkowo prognozowane są opady deszczu ze śniegiem, także na nizinach. Najbardziej odczuwalne ochłodzenie przyjdzie jednak nocą — po zmroku temperatury mogą spadać poniżej zera, a lokalnie nawet do wartości dwucyfrowych.

Przymrozki niszczą sady i plantacje

Wiosenna fala przymrozków już teraz zbiera tragiczne żniwo w polskim sadownictwie. Szczególnie dotknięte są sady wiśniowe oraz plantacje truskawek. W wielu regionach kraju sytuacja jest określana jako jedna z najtrudniejszych od lat.

Największe straty dotyczą wiśni odmiany Łutówka, która znajduje się w najbardziej wrażliwej fazie kwitnienia. Temperatury spadające nawet do -6 st. C, a przy gruncie do -8 st. C, doprowadziły do poważnych uszkodzeń kwiatów.

Fala zimna nadal nad Polską. Tu będzie najchłodniej. W nocy nawet -7 st. C

— Na własnych plantacjach straty w odmianie Łutówka oceniam na 60 do 80 proc. Widać czarne słupki kwiatowe i uszkodzone zalążnie — mówi sadownik Dariusz Szymczak.

Truskawki opóźnione i uszkodzone

Nie lepsza sytuacja panuje na plantacjach truskawek. Przymrozki uszkodziły rośliny i opóźniły start sezonu nawet o 7-10 dni. W wielu gospodarstwach trwa dramatyczna walka o uratowanie choć części plonów.

— U nas część najwcześniejszych owoców w tunelach już ucierpiała. Najgorzej zapowiada się czwartek, bo może być nawet -7 st. C. To bardzo trudny sezon — relacjonuje plantator Grzegorz Kasprzak. Mimo stosowania agrowłókniny i dodatkowych osłon, przy tak niskich temperaturach zabezpieczenia okazują się niewystarczające.

Nagły atak zimy w kwietniu. Śnieg, burze i silny wiatr w całym kraju

Sezon 2026 jednym z najtrudniejszych. Kolejne noce kluczowe dla rolników

Od kilku dni niemal w całym kraju utrzymują się nocne przymrozki. Każda kolejna noc pogłębia straty, a prognozy na najbliższe dni nie dają powodów do optymizmu. Meteorolodzy zapowiadają, że z środy na czwartek temperatury przy gruncie mogą spaść nawet do -8 st. C. Dodatkowo chłodny wiatr i susza glebowa potęgują negatywne skutki dla roślin. Sadownicy liczą jeszcze na zachmurzenie, które mogłoby ograniczyć spadki temperatur, jednak wielu z nich nie ma już złudzeń — część strat jest nieodwracalna.

Eksperci i producenci są zgodni. Pogoda staje się coraz mniej przewidywalna, a ryzyko produkcji rośnie z roku na rok. Nawet nowoczesne metody ochrony nie gwarantują bezpieczeństwa upraw. W wielu sadach trudno dziś znaleźć zdrowe zawiązki owoców. Tegoroczna wiosna może oznaczać nie tylko niższe plony, ale także opóźnienia w zbiorach i wzrost cen owoców w sezonie 2026.

Źródło: kobietawsadzie.pl / sadyogrody.pl / farmer.pl

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl