Home International Auto potrąciło Wiktorię na pasach. 14-latka jest w śpiączce

Auto potrąciło Wiktorię na pasach. 14-latka jest w śpiączce

0
1

Był 18 lipca, kiedy 14-letnia Wiktoria postanowiła wybrać się rowerem do cioci i wujka. Do przejechania miała ok. 5 km — z Grodziska Mazowieckiego do Jaktorowa. Przez większość trasy wiedzie ścieżka rowerowa. Ale w Kozerkach nastolatka musiała przejść na drugą stronę drogi wojewódzkiej nr 719 na oznakowanym przejściu dla pieszych. Tam doszło do tragedii.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

14-latka potrącona w Kozerkach. Wiktoria jest w śpiączce

Wiktoria była na pasach, gdy została potrącona przez samochód osobowy prowadzony przez 72-letniego mężczyznę, kierowcę zawodowego. Dziewczynka w ciężkim stanie, zagrażającym życiu, została przetransportowana śmigłowcem LPR do Szpitala Dziecięcego w Warszawie. Miała stłuczenie mózgu, krwawienia wewnątrzczaszkowe i złamania kończyn dolnych.

Lekarze przez kilka dni walczyli o jej życie. Potem przez dwa miesiące Wiktoria przebywała na OIOM-ie i oddziale neurochirurgii.

Na rehabilitację potrzeba będzie ogromnych środków

— Obecnie poprawił się znacząco stan zdrowia Wiki jak i jej rokowania. Córka jest już na samodzielnym oddechu, ma rurkę tracheotomiczną, odżywianie PEG, jest nadal w śpiączce. Wiktoria 16 września 2026 r. została przyjęta do Kliniki Budzik w Międzylesiu. Mamy wielką nadzieję i wierzymy, że tutejsi specjaliści pomogą wybudzić ją ze śpiączki — informuje tata dziewczynki na stronie zbiórki założonej na pokrycie kosztów leczenia 14-latki.

Wiadomo, że po odzyskaniu przytomności Wiktoria będzie musiała przejść długą rehabilitację w specjalistycznym ośrodku. Jej koszt będzie się wahał od 28 do 40 tys. zł miesięcznie. To niemożliwa do zdobycia kwota dla jej taty, który wychowuje ją samodzielnie. Mężczyzna musiał zrezygnować z pracy, by zapewnić córce całodobową opiekę. Wielką pasją 14-latki jest taniec — jazz. Nastolatka do tej pory z sukcesami startowała w zawodach w całej Polsce. Jej bliscy mają nadzieję, że niebawem Wiktoria znów będzie mogła stanąć na parkiecie.

“Wiele razy mówiłam, że dojdzie do nieszczęścia”

W rozmowie z TVN24 ciocia dziewczynki zwraca uwagę, że przejście dla pieszych, na którym doszło do wypadku, jest wyjątkowo niebezpieczne.

— Przejeżdżam tędy wiele razy i wiele razy mówiłam, że dojdzie do nieszczęścia. Tylko nie wiedziałam, że to będzie nasza tragedia — powiedziała kobieta.

Obecnie organ zarządzający ruchem na drogach wojewódzkich — Departament Nieruchomości i Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego — analizuje, czy to konkretne przejście jest dobrze zorganizowane i czy można jakoś poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu.

(Źródło: pomagam.pl, TVN24)

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl