Za obecne warunki w Polsce odpowiada niż znad Bałtyku oraz związany z nim chłodny front atmosferyczny. Do kraju napływa zimne powietrze polarno-morskie, dlatego termometry pokazują znacznie niższe wartości niż jeszcze dzień wcześniej. Babie lato nie wróci od razu, ale prognozy wskazują, że zmiana pogody nastąpi już w połowie przyszłego tygodnia.
Babie lato w Polsce poprzedzą deszcz i silny wiatr
Niż, który pojawił się nad Bałtykiem, sprowadził do Polski nie tylko opady, lecz także mocne porywy wiatru. Zachodni wiatr osiąga 50-60 km na godz., a na północy kraju jego prędkość może sięgać 70-80 km na godz. Najtrudniejsze warunki występują nad morzem, gdzie podmuchy miejscami dochodzą do 100-110 km na godz.
Tak silny wiatr może powodować lokalne szkody. W weekend, 10 i 11 października, przez Polskę nadal będą przechodzić kolejne strefy opadów. Pojawią się jednak także przejaśnienia i krótkie rozpogodzenia. Temperatura maksymalna wyniesie na ogół 10-15 stopni, lokalnie 17-18 stopni.
Zmiana pogody nastąpi w połowie przyszłego tygodnia
Chłodna aura utrzyma się jeszcze na początku przyszłego tygodnia. Później nad Europą Środkową ma dojść do zmiany cyrkulacji atmosferycznej. Chłodne i wilgotne niże zaczną ustępować miejsca rozbudowującym się wyżom.
To właśnie wtedy babie lato ma ponownie pojawić się w Polsce. Prognozy wskazują na więcej słońca, brak większych opadów oraz wyraźny wzrost temperatury. Najlepszych warunków można oczekiwać w drugiej połowie przyszłego tygodnia.
Termometry mogą wskazać nawet 23 stopnie
Wraz z rozbudową wyżów temperatura w ciągu dnia zacznie rosnąć. Co najmniej do 20-21 października popołudniami można spodziewać się 15-20 stopni. Na południu, w centrum i na zachodzie kraju miejscami temperatura może wzrosnąć do 22-23 stopni w cieniu.
Synoptycy przewidują, że szczególnie druga połowa przyszłego tygodnia przyniesie bezchmurne niebo i najwyższe temperatury. Lokalnie, zwłaszcza przy wystąpieniu halnego, słupki rtęci mogą zbliżyć się nawet do 25 stopni.
Ciepłe dni nie oznaczają ciepłych nocy
Powrót wysokich temperatur w ciągu dnia nie będzie oznaczał końca chłodów. Nocami i o porankach termometry nadal mogą wskazywać mniej niż 10 stopni. Najchłodniej będzie na wschodzie Polski oraz w rejonach górskich.
W tych miejscach temperatura może spaść poniżej 5 stopni. Przy gruncie możliwe są także niewielkie przymrozki. Zmiana pogody przyniesie więc przede wszystkim cieplejsze i bardziej słoneczne popołudnia, podczas gdy poranki pozostaną typowo jesienne.
Źródło: TwojaPogoda.pl
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







