Mamuka K. został skazany na 25 lat więzienia. O przedterminowe zwolnienie będzie się mógł ubiegać po 20 latach odsiadki. Dla rodziny Pauliny Dynkowskiej ten wyrok to porażka. — Jest złość — przyznał brat Pauliny. — Nasze prawo chroni przestępców — mówiła zdenerwowana mama zamordowanej. Sąd krótko wygłosić sentencję wyroku. Samo uzasadnienie było już niejawne.
Z orzeczenia sądu w Łodzi zadowolony jest adwokat Mamuki K. — Niezasadnym dla sądu było wymierzenie kary najwyższej, najsurowszej, która porównywana jest w skutkach do wyeliminowania człowieka ze społeczeństwa — stwierdził.
— Jako prokurator uważam, że wyrok ten jest niesprawiedliwy w stosunku do rodziny pokrzywdzonej, do społeczeństwa. Należy podjąć próbę jego weryfikacji — powiedział prokurator. — Zapoznamy się z uzasadnieniem sądu i będziemy podejmować decyzje w tej sprawie. Prześledzimy rozumowanie sądu. Jako człowiekowi i prokuratorowi trudno jest mi się pogodzić z takim wyrokiem — Adam Latuszkiewicz, prokurator.
Zabójstwo Mai z Mławy. Decyzja sądu w sprawie podejrzanego 18-latka
Zabójstwo Pauliny Dynkowskiej to jedna z tych historii, które zapisały się bardzo głęboko w pamięci Łodzian. Rankiem 20 października 2018 r. Paulina wracała z dyskoteki do domu. Nie dotarła do niego, nie odezwała się do bliskich. Zaniepokojeni próbowali się z nią skontaktować. Bezskutecznie. Młoda, piękna kobieta zniknęła.
Plakaty ze zdjęciem Pauliny były w całym mieście
Rodzina zaczęła jej poszukiwać, na mieście bliscy, przyjaciele, znajomi, rozklejali setki plakatów z wizerunkiem Pauliny. Niestety nie przynosiło to rezultatów. Ale szukali jej też śledczy. Szybko ustalili, że na jej drodze pojawił się mężczyzna, Mamuka K., Gruzin pracujący w Polsce jako budowlaniec, mieszkający w hostelu w centrum Łodzi. Zarejestrowały go kamery miejskiego monitoringu. Bawił się w klubie, gdzie zwrócił uwagę na Paulinę. Z niejasnych powodów kobieta udała się z nim do hostelu, w którym mieszkali także inni robotnicy zza wschodniej granicy. Tam została brutalnie pobita i zamordowana.
Zgromadzone przez śledczych dowody nie pozostawiały wątpliwości: sprawca posprzątał miejsce zbrodni, zawinął ciało Pauliny w folię i zapakował do turystycznej torby. Tego samego dnia, około godziny 18:00 Mamuka K. zamówił taksówkę i wywiózł zwłoki na obrzeża Łodzi. Porzucił je, po czym zaczął realizować plan ucieczki — udał się na Dworzec Kaliski, skąd autokarem dotarł do Warszawy. Tam spotkał się ze znajomymi, a następnie wszyscy razem busem wyjechali do Ukrainy. Granicę Polski przekroczył 21 października, tuż przed godziną 10:00.
Zabił, ciało porzucił w torbie i uciekł z Polski. Sąd uchylił karę dożywocia
Chciał uniknąć odpowiedzialności w Polsce
W tym czasie śledczy krok po kroku odtwarzali ostatnie godziny życia Pauliny Dynkowskiej. Analizowali zapis monitoringu, przesłuchiwali świadków, zabezpieczyli liczne ślady. W kontenerze na odpady nieopodal hostelu odnaleźli dywan i zakrwawione części garderoby ofiary. Ciało Pauliny zostało odnalezione sześć dni po zaginięciu — 26 października 2018 r. 1 listopada w Kijowie zatrzymano Mamukę K. Do Polski został przetransportowany 4 czerwca 2019 r. Jeszcze przed decyzją o ekstradycji próbował się okaleczyć, jednak nie uniknął odpowiedzialności. W Łodzi wziął udział w wizji lokalnej. W czasie eksperymentu procesowego przeszedł drogę, jaką przemierzył razem z Pauliną ulicami miasta. Był eskortowany przez kilkunastu policjantów. Pilnowali go, by nie próbował uciec, a także, by nie doszło do linczu na nim.
Mamuka K. został przebadany przez biegłych. Uznali, że był poczytalny w chwili popełnienia zbrodni, mógł odpowiadać przed sądem. Proces od początku toczył się za zamkniętymi drzwiami. Początkowo skazano go na 25 lat więzienia, jednak po apelacjach obu stron wyrok zaostrzono do dożywocia. Tę karę zakwestionował Sąd Najwyższy. Sąd Apelacyjny przychylił się do stanowiska Sądu Najwyższego i obniżył karę do 25 lat więzienia. — Nie wyobrażam sobie, że ten człowiek wyjdzie kiedyś na wolność — mówiła załamana Małgorzata Dynkowska, mama Pauliny. — 8 lat czekaliśmy na ten wyrok. Jestem nim oburzona — dodała.
Brat Pauliny zapowiedział, że jeśli będzie taka możliwość, nie zamierzają składać broni. — Przepraszam, śmigam teraz na grób siostry, powiedzieć jej, że się nie udało — stwierdził załamany orzeczeniem sądu.
Paulina pojechała na interwencję i wpadła w pułapkę. Archiwum X ma nowe tropy
/11
Materiały redakcyjne
Sąd skazał Mamukę K. na karę 25 lat więzienia.
/11
–
Gruzin zamordował Paulinę Dynkowską.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







