Nocą z 12 na 13 czerwca wsiadł do taksówki Kazimierza N. I ruszył w podróż. Dla taksówkarza był to ostatni kurs. Jego zakrwawione ciało znaleźli przypadkowi podróżni na parkingu niedaleko miejscowości Młynki pod Chojnicami (gm. Czersk).
Młynki. Brutalne zabójstwo 75-letniego taksówkarza. Sprawca uciekł
Mateusz G., mieszkaniec Czerska, zamówił kurs w kierunku Chojnic. W trakcie drogi kazał kierowcy zjechać na parking przy drodze krajowej nr 22 niedaleko miejscowości Młynki. To tam miał zadać ciosy nożem 75-latkowi. Później prokuratura przekaże nam, że było ich co najmniej trzy.
– Podczas oględzin, w warunkach nocnych i podczas deszczu, ujawniono na ciele 75-latka co najmniej trzy rany. Jedną ranę ciętą szyi i dwie rany kłute klatki piersiowej – tłumaczy nam prok. Mirosław Orłowski z Prokuratury Rejonowej w Chojnicach.
Po ataku Mateusz G. zabrał Mercedesa ofiary i próbował uciec. Daleko jednak nie ujechał. Najpewniej nie wziął ze sobą kluczyków do samochodu i ten zatrzymał się po przejechaniu kilkuset metrów. Auto porzucił.
Zakrwawionego Kazimierza N. znalazły przypadkowe osoby. – Dwie osoby zobaczyły mężczyznę na parkingu. Wezwały pomoc. Niestety, pomimo udzielonej pomocy, pokrzywdzonego nie udało się uratować – mówi szef chojnickiej prokuratury.
Zatrzymano Mateusza G. 27-latek przyznał się do zbrodni. Tak się tłumaczy
Podejrzanego o zbrodnię 27-latka udało się złapać w Gdańsku. W sobotnie, 13 czerwca, zatrzymali go operacyjni na jednej ze stacji benzynowych. Nie stawiał oporu. Nie uciekał.
O godz. 23.53 ujawniono zbrodnię. O godz. 13.52 zatrzymano podejrzanego mężczyznę. Był w stanie nietrzeźwości, zbliżony do 0,55 promila w organizmie. Pobrano od niego krew do dalszych badań, na obecność substancji psychoaktywnych
– wskazuje prok. Mirosław Orłowski.
Śledczy znaleźli porzucone w śmietniku zakrwawione ubrania Mateusza G. Dotąd jednak nie udało się odnaleźć narzędzia zbrodni – noża.
W poniedziałek, 15 czerwca, Mateusz G. usłyszał zarzut zabójstwa w związku z rozbojem. 27-latek przyznał się do zabójstwa, ale nie do kradzieży Mercedesa. To nie rozbój miał być celem.
27-letni mieszkaniec Czerska przyznał się do zbrodni. Twierdzi, że zabójstwo planował od kilku miesięcy. Do kradzieży auta się nie przyznaje
– przekazuje nam szef chojnickiej prokuratury.
Mateusz G. enigmatycznie wyjaśnia swą zbrodnię. – Podejrzany w swoich wyjaśnieniach mówił o krzywdzie, jaką miała zadać ofiara kobiecie. On chciał naprawić tę krzywdę, wyrównać rachunki. Nie podaje jednak żadnych szczegółów dotyczących rzeczonej krzywdy. Bierzemy pod uwagę to, że jest to jego linia obrony – wyjaśnia nam prok. Mirosław Orłowski.
Mateuszowi G. za zabójstwo połączone z rozbojem grozi kara od 15 lat więzienia do dożywocia. Śledczy wystąpili o tymczasowy trzymiesięczny areszt dla podejrzanego.
(Źródło: Fakt.pl)
/5
Facebook / TVP3 Gdańsk/ Tomasz Opielowski, Komenda Powiatowa Policji w Chojnicach / Facebook
Brutalne zabójstwo taksówkarza w Młynkach.
/5
Komenda Powiatowa Policji w Chojnicach / Facebook
Zatrzymany 27-latek.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









