Brutalny atak w biały dzień! 15-latek nie miał szans. Zostawili mu znak

0
9

Dramat rozegrał się w okolicach stadionu przy ulicy Konwiktorskiej. Jak ustalili śledczy, napastnicy najpierw wypatrzyli grupę młodych kibiców “wrogiej” drużyny. Zaczęli ich ścigać samochodem, a potem ruszyli za nimi pieszo. Przerażeni nastolatkowie uciekli na teren stadionu — niestety jeden z nich nie zdążył.

Warszawa. Pseudokibice pobili nastolatka z “wrogiej” drużyny

15-latek został brutalnie zaatakowany. Napastnicy przewrócili go na ziemię, kopali i szarpali. Na jego ciele i ubraniu czarnym sprejem namalowali literę “L”. Na koniec zabrali mu plecak. Chłopak na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń, ale całe zajście było dla niego ogromnym wstrząsem.

Sprawą natychmiast zajęli się doświadczeni kryminalni ze Śródmieścia. Policjanci przesłuchali świadków, zabezpieczyli dowody i ruszyli tropem sprawców. Efekty przyszły szybko — już kilkanaście godzin po zdarzeniu zatrzymano pierwszego napastnika, a potem kolejnego.

Brutalny atak pod stadionem w Warszawie. 15-latek pobity, trzech zatrzymanych

27-latek i 18-latek usłyszeli zarzuty rozboju oraz kradzieży i ukrywania dokumentów. Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Starszy z nich był już wcześniej notowany, młodszy — nie.

Kilka dni później w ręce policji wpadł trzeci z agresorów — 35-latek. On również usłyszał zarzut rozboju. Trafił pod policyjny dozór, ma zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi i musi wpłacić aż 40 tysięcy złotych poręczenia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ.

Czytaj także:

Groza na statku wycieczkowym. Dwie tragedie jednej nocy

Łukaszenka przyłapany z 22-letnią miss. To nie pierwszy raz

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl