Home International “Był taki śliczny i grzeczny”. 6-letni Kubuś utonął w stawie podczas rodzinnej...

“Był taki śliczny i grzeczny”. 6-letni Kubuś utonął w stawie podczas rodzinnej imprezy

0
2

— To było takie śliczne, grzeczne dziecko — mówi “Faktowi” jedna z osób, które dobrze znały Kubusia. — Ja się dowiedziałam, co się stało, to się popłakałam — mówi wyraźnie poruszona. Tragedia wydarzyła się w niedzielę, 27 września, zaledwie 30 km od rodzinnej miejscowości. Małżeństwo z synkiem przyjechało do Dąbia Kujawskiego (woj. kujawsko-pomorskie) świętować jubileusz jednego z członków rodziny. Uroczy, uśmiechnięty blondynek był cały czas w zasięgu wzroku. Nagle zniknął.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

6-latek utonął w stawie podczas rodzinnej imprezy

To była tylko chwila. Cała rodzina bawiła się, gdy mały Kubuś nagle zniknął. Natychmiast ruszyły gorączkowe poszukiwania malca. Zajazd Piłsudskiego otaczają piękne lasy. Budynek z salą bankietową, w której trwała impreza, okala park. Obok znajduje się staw wielkości boiska piłkarskiego. Bezpośredniego zejścia do wody nie ma. Są trzy pomosty, a całość okala tylko lina cumownicza, która bardziej ma zdobić niż odgradzać staw.

Zginął z kluczem do tabernakulum w dłoni. Ostatnie pożegnanie ks. Stanisława Zbojnowicza

Staw to wyjątkowo zdradliwe miejsce. Otoczony jest trawą, która nagle kończy się uskokiem. Nawet dorosły łatwo mógłby się tutaj potknąć i wpaść do wody, nie mówiąc już o rozbawionym 6-latku, który mógł nawet nie zauważyć niebezpieczeństwa. To właśnie w tym miejscu, krótko przed godz. 18, znaleziono Kubusia. Poszukiwania trwały zaledwie kwadrans, ale tyle wystarczyło, żeby wyciągnięte z wody dziecko nie dawało już żadnych oznak życia.

Tragedia w zajeździe w Dąbiu Kujawskim

Jak udało się dowiedzieć “Faktowi”, to tata zauważył Kubusia. Wskoczył do wody i wyciągnął z niej malca, a później sam zaczął reanimację. Po chwili na miejsce przyjechało pogotowie. Ratownicy przejęli od ojca dziecka reanimację. Zaczęła się dramatyczna walka.

— Ok. 18.15 pojawiły się w tym miejscu straże pożarne i policja. Myślałam nawet, że odbywają się jakieś pokazy. Kwadrans później usłyszeliśmy, że ląduje śmigłowiec

— opowiada jedna z mieszkanek Dąbia Kujawskiego. — Ale dopiero telefon od koleżanki rozwiał moje wątpliwości, że to nie żadna impreza — dodaje.

Ratownicy długo walczyli o życie Kubusia. Nie chcieli się poddać. Zrozpaczeni rodzice do ostatniej chwili mieli nadzieję na cud. Ten się jednak nie wydarzył. Śmigłowiec wystartował spod zajazdu w Dąbiu Kujawskim dopiero ok. godz. 21. Życia Kubusia nie dało się ocalić. — Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co czują rodzice. Kubuś był takim wyczekiwanym dzieckiem — mówi jeden z sąsiadów rodziny. Ich świat nagle runął.

Sprawą zajęła się prokuratura we Włocławku, która sprawdza, czy opiekunowie należycie sprawowali nadzór nad dzieckiem. Zabezpieczono nagrania z kamer monitoringu i przesłuchano uczestników imprezy. Wiadomo, że w chwili tragedii oboje rodzice byli trzeźwi. Dopiero po prześledzeniu wszystkich materiałów oraz wyników sekcji zwłok prokurator podejmie decyzję, czy zdarzenie zakwalifikować jako nieszczęśliwy wypadek, czy też będzie chciał postawić opiekunom zarzuty.

Śledczy odtworzyli śmierć 7-latka na basenie w Łodzi

/18

Marek Dembski / –

6-latek nagle zniknął rodzicom z oczu.

/18

Marek Dembski / –

Kubuś utonął w stawie w Dąbiu Kujawskim.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl