Dwa lata temu mężczyzna oddał 12 strzałów z broni służbowej w kierunku grupy, w której znajdowali się nielegalni migranci, funkcjonariusze Straży Granicznej oraz inni żołnierze. Sąd uznał, że Karol S. nie przekroczył uprawnień i nie naraził życia innych osób. Podczas rozprawy w sądzie mężczyzna miał na sobie białą koszulkę z charakterystycznym logo. Większości osób nic ono nie mówi. Jednak specjaliści zajmujący się zawodowo badaniem subkultur bez trudu je rozpoznają. To emblemat polskiej grupy Honor, oskarżanej o gloryfikowanie nazizmu. Zespół ten rozpadł się w 2005 r. po tragicznej śmierci swojego wokalisty.
Dlaczego ta koszulka ma znaczenie? Ekspert: sytuacja bulwersująca na kilku poziomach
— Sytuacja ta wydaje mi się skandaliczna i bulwersująca na kilku poziomach. Po pierwsze, samo pojawienie się w sądzie w koszulce z przesłaniem neonazistowskim jest objawem bezczelności i obelgą wobec sądu jako instytucji państwa polskiego, demokratycznego państwa prawa, którego konstytucja i kodeks karny zabraniają propagowania takiej ideologii — mówi Rafał Pankowski, profesor uczelni Collegium Civitas w Warszawie, zastępca redaktora naczelnego magazynu „Nigdy Więcej”.
— Szkoda, że sąd na to nie zwrócił uwagi. Gdyby do podobnej sytuacji doszło np. w Niemczech, skończyłoby się to odpowiednimi konsekwencjami i najprawdopodobniej kolejną sprawą karną. A przecież właśnie w Polsce powinniśmy być szczególnie wrażliwi na przejawy neofaszyzmu – zauważa ekspert.
Rafał Pankowski w rozmowie z “Faktem” mówi, że w podobnym przypadku należałoby zadać pytanie, jak to możliwe, że człowiek noszący taką koszulkę pełnił służbę w szeregach brygady pancernej Wojska Polskiego?
— Niedawno ujawniono obecność skrajnie prawicowego działacza tzw. ruchu kamratów w szeregach WOT, oskarżonego o szpiegostwo na rzecz Rosji. Obawiam się, że mało kto zwraca uwagę na problem skrajnie prawicowej radykalizacji w tego typu strukturach, a przecież skutki mogą być tragiczne. Brakuje wrażliwości na ten problem w odpowiednich instytucjach — mówi prof. Rafał Pankowski.
Ekspert dodaje, że nie ma absolutnie nic złego w tym, że osoby o poglądach patriotycznych wstępują w szeregi wojska. To sytuacja normalna i wręcz oczywista.
Ale “jest zasadnicza różnica między dobrze pojętym patriotyzmem a prezentowaniem postaw kojarzących się neofaszyzmem” – zauważa. — I tę różnicę trzeba stanowczo podkreślać — kończy Pankowski.
Jaką muzykę grała grupa Honor i kto jej słuchał?
Honor to polska grupa muzyczna, założona w 1989 r. Była szczególnie popularna w środowisku skinheadów, skrajnych nacjonalistów, narodowych socjalistów i neofaszystów. Grupa gloryfikowała w swoich tekstach nazizm i nawoływała do nienawiści na tle odmienności narodowej. Pod koniec działalności propagowała postawy neopogańskie.
LemurTVWallFakt LemurTVWallFakt / Lemur Image Import
LemurTVWallFakt LemurTVWallFakt / Lemur Image Import
Liderem grupy był “Szczery”. W styczniu 2002 r. został aresztowany za propagowanie treści nazistowskich. Tuż przed jego śmiercią sprawa została umorzona.
Wokalista zespołu zmarł 3 sierpnia 2005 r. Powodem śmierci były rany odniesione 25 lipca 2005 r. w wypadku samochodowym.
Część piosenek zespołu propagowała nazizm. W jednej z nich wokalista śpiewał o niemieckim zbrodniarzu Rudolfie Hessie:
“Mrok ogarnął pustą celę
Zgasł ostatni promień dnia
Tam zakończył życie człowiek, za wolność
Na którą czekał świat
Rudolf Hess ostatni płomień zgasł
Ofiara komunistycznych kłamstw”.
Co wydarzyło się na granicy?
Do zdarzenia doszło w marcu 2024 r. w pobliżu Dubicz Cerkiewnych na Podlasiu. Wówczas 25-letni Karol S. użył broni służbowej, oddając 12 strzałów w stronę grupy, w której było 10 migrantów, dwóch funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz dwóch żołnierzy. Nikt nie odniósł obrażeń.
Sąd w Lublinie wydał wyrok uniewinniający żołnierza, który został oskarżony o przekroczenie uprawnień i narażenie życia innych osób.
Według ustaleń śledczych, Karol S. został zatrzymany po tym, jak podczas patrolu na granicy migranci sforsowali barierę, używając lewarka i drabin, a następnie zaatakowali polskie służby. W trakcie starcia używano kamieni, konarów, a funkcjonariusze odpowiadali gazem łzawiącym. W tej napiętej sytuacji żołnierz oddał 12 strzałów, z których trzy rykoszetowały, a pozostałe przeleciały obok ludzi. Eksperci ocenili, że strzały mogły stanowić zagrożenie, jednak sam Karol S. tłumaczył, że działał zgodnie z procedurami i strzelał w powietrze, by zaalarmować sąsiednie posterunki. Twierdził także, że krzyczał “Wojsko Polskie, stój!”.
W środę 27 maja sąd ogłosił wyrok, uznając Karola S. za niewinnego. Sędzia podkreślił, że żołnierz otrzymał broń, by bronić ojczyzny, a gdyby miał inne zadania, powinien dostać pistolet hukowy. Zaznaczył również, że oskarżony jest doskonałym strzelcem i gdyby chciał, mógłby kogoś trafić, jednak tego nie zrobił, ponieważ strzelał na postrach.
/4
Górny Jarosław / newspix.pl
Były żołnierz S. przyszedł do sądu w koszulce zespołu Honor. Grupa ta była w Polsce oskarżana o gloryfikowanie nazizmu.
/4
Górny Jarosław / newspix.pl
Na koszulce Karola S. widać logo zespołu Honor.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





