Kremacje z roku na rok cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. Mimo to wiele osób wciąż nie wie, jakie przepisy obowiązują po spopieleniu ciała. Pytania o możliwość przechowywania urny w domu, podzielenia prochów między krewnych czy rozsypania ich w miejscu szczególnie ważnym dla zmarłego trafiają do pracowników zakładów pogrzebowych.
Czy można podzielić prochy zmarłego? Przepisy są jednoznaczne
Jak podkreśla Artur Uziębło, właściciel zakładu pogrzebowego Mortis w Warszawie, część wyobrażeń Polaków bierze się z amerykańskich filmów i seriali. — Ludzie często kierują się tym, co widzieli na ekranie. Później okazuje się, że polskie przepisy wyglądają zupełnie inaczej — mówi.
Wyobraźmy sobie rodzinę, której członkowie mieszkają w różnych częściach świata. Po śmierci bliskiej osoby chcieliby podzielić jej prochy, by każdy mógł zachować niewielką część szczątków. Choć w niektórych krajach jest to dopuszczalne, w Polsce przepisy nie przewidują takiej możliwości.
— Nie można dzielić prochów zmarłego. Tak samo nie można ich odsypywać — podkreśla Uziębło.
Zgodnie z polskim prawem prochy po kremacji powinny zostać pochowane w przeznaczonym do tego miejscu na cmentarzu. Urnę można umieścić m.in. w grobie ziemnym, murowanym lub w kolumbarium, czyli specjalnej budowli z niszami na urny.
Nie ma natomiast możliwości legalnego podzielenia szczątków pomiędzy krewnych, nawet jeśli wszyscy członkowie rodziny wyrażają na to zgodę.
Rozsypanie prochów nad morzem lub w lesie? Ostatnia wola nie wystarczy
Scena jest niemal filmowa. Najbliżsi stoją na plaży, a następnie rozsypują prochy ukochanej osoby nad wodą. W ten sposób spełniają jej ostatnie życzenie. Podobne pożegnania można zobaczyć w zagranicznych produkcjach. W Polsce jednak rodzina, która zdecydowałaby się na taki gest, naruszyłaby obowiązujące przepisy.
Nie ma znaczenia, czy chodzi o Bałtyk, górski szczyt, leśną polanę czy ogród rodzinnego domu. Polskie prawo nie dopuszcza swobodnego rozsypywania prochów poza miejscami pochówku przewidzianymi w ustawie.
Co więcej, nawet wyraźne życzenie zmarłego nie daje rodzinie prawa do odstąpienia od tych zasad. Ostatnia wola dotycząca miejsca spoczynku musi mieścić się w granicach obowiązujących przepisów.
Urna na kominku? W Polsce to niedozwolone
W zagranicznych filmach urna z prochami bliskiej osoby często stoi na kominku, półce z rodzinnymi fotografiami albo w specjalnie przygotowanym miejscu w salonie. Dla niektórych rodzin to sposób na zachowanie symbolicznej bliskości ze zmarłym.
W Polsce takie rozwiązanie nie jest jednak dozwoloną formą pochówku. — Prochy powinny spocząć na cmentarzu. Nie mogą być przechowywane w domu tak jak często widzimy to w amerykańskich produkcjach — wyjaśnia właściciel zakładu pogrzebowego.
Przepisy nie przewidują również urządzenia prywatnego miejsca pochówku dla urny w przydomowym ogrodzie. Nawet jeśli nieruchomość należy do rodziny, nie oznacza to, że można pochować na niej szczątki bliskiej osoby.
Naszyjnik z prochami mamy albo pierścionek po mężu? Tu też pojawia się problem
Na zagranicznych stronach internetowych można znaleźć nietypowe pamiątki po zmarłych. Są to między innymi naszyjniki, medaliony i pierścionki, w których umieszcza się niewielką ilość prochów. Taka biżuteria ma pozwalać na symboliczne zachowanie bliskiej osoby przy sobie.
W Polsce problem pojawia się już na etapie przygotowania takiej pamiątki. Skoro przepisy nie pozwalają na odsypywanie i dzielenie prochów po kremacji, nie przewidują również wydzielania ich części w celu umieszczenia w biżuterii.
Sama sprzedaż pustych zawieszek czy medalionów nie oznacza zatem, że można legalnie napełnić je ludzkimi prochami pochodzącymi z kremacji przeprowadzonej w Polsce.
Za rozsypanie prochów można ponieść konsekwencje
Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że zasady dotyczące pochówku nie są wyłącznie kwestią tradycji czy zwyczajów przyjętych przez zakłady pogrzebowe.
Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych określa dopuszczalne formy pochówku. Jej art. 18 przewiduje za naruszenie przepisów ustawy karę aresztu albo grzywny.
Oznacza to, że decyzja o rozsypaniu prochów w lesie, nad morzem czy na prywatnej posesji może skutkować odpowiedzialnością prawną. Sam fakt, że rodzina chciała spełnić ostatnią wolę zmarłego, nie stanowi automatycznego zwolnienia z odpowiedzialności.
Skąd wiadomo, że w urnie znajdują się prochy właściwej osoby?
Kremacja może budzić także inne pytania. Jedno z nich dotyczy identyfikacji zmarłego. Skąd rodzina ma pewność, że po zakończeniu spopielenia otrzyma szczątki właściwej osoby?
W krematoriach stosowane są procedury identyfikacji i dokumentowania procesu kremacji. Ich celem jest zachowanie tożsamości szczątków na poszczególnych etapach, od przyjęcia ciała do przekazania urny.
Kremacja odbywa się indywidualnie, a szczątki po zakończeniu procesu są odpowiednio przygotowywane i umieszczane w urnie. Szczegółowe rozwiązania organizacyjne i sposób identyfikacji mogą różnić się w zależności od krematorium.
Telefon, obrączka, ulubiona pamiątka. Nie wszystko można włożyć do trumny
Mało kto zdaje sobie sprawę, że ograniczenia dotyczą nie tylko urny i prochów, ale również przedmiotów umieszczanych przy zmarłym przed kremacją.
Rodziny niekiedy chcą, by bliska osoba zabrała ze sobą przedmioty o szczególnym znaczeniu. Może to być ulubiony zegarek, pamiątkowa zabawka, biżuteria czy osobisty drobiazg. Nie wszystkie rzeczy mogą jednak zostać umieszczone w trumnie kremacyjnej.
Do przedmiotów niedopuszczanych należą m.in. telefony komórkowe, baterie, akumulatory, część zabawek elektronicznych czy szklane elementy. Ograniczenia mogą obejmować również przedmioty metalowe.
— W trumnie nie mogą znajdować się rzeczy, które mogłyby stworzyć zagrożenie dla obsługi krematorium albo zakłócić proces spopielenia — tłumaczy Uziębło.
Szczególnie istotne jest wcześniejsze usunięcie rozrusznika serca oraz innych implantowanych urządzeń zawierających baterie, które pod wpływem wysokiej temperatury mogą stanowić zagrożenie.
123RF
Czy można rozsypać prochy zmarłego albo trzymać urnę w domu? Ekspert obala popularne mity.
123RF
Czy można rozsypać prochy zmarłego albo trzymać urnę w domu? Ekspert obala popularne mity.
123RF
Czy można rozsypać prochy zmarłego albo trzymać urnę w domu? Ekspert obala popularne mity.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







