Do wypadku doszło w środę, 4 listopada, ok. 11.25 na ul. Żmigrodzkiej. Mężczyzna, mieszkaniec powiatu trzebnickiego, jechał rowerem od strony miejscowości Łąki. Miliccy policjanci szybko zabezpieczyli monitoring z tego odcinka trasy. Zapis z kamer pozwolił wykluczyć jeden z głównych scenariuszy.
Czytaj też: Przeprowadzał rower przez tory, zawadził o pędzący pociąg. 74-latek w szpitalu
Reanimacja rowerzysty na ul. Żmigrodzkiej
Jak przekazał oficer prasowy KPP w Miliczu, podinsp. Sławomir Waleński, mężczyzna zachwiał się w trakcie jazdy i z impetem uderzył głową o jezdnię. Na sytuację natychmiast zareagowali przejeżdżający obok ludzie. Zatrzymali auto i ruszyli z pierwszą pomocą, w czym po chwili wsparli ich policjanci. Niestety, wezwany na miejsce lekarz stwierdził zgon.
Prokurator zamknął sprawę wypadku w Sułowie
Mundurowi przeanalizowali okoliczności tragedii, opierając się m.in. na zapisach z okolicznych kamer. Monitoring potwierdził, że do wypadku nie przyczynił się nikt inny. Zgodnie z ustaleniami służb, 59-latek zmarł z przyczyn naturalnych. Dlatego prokurator zakończył czynności procesowe w tej sprawie. Ciało oraz rower przekazano rodzinie.
Źródło: KPP w Miliczu
Tragedia we wsi pod Żyrardowem. W akcji grupa dochodzeniowo-śledcza
Tragiczne odkrycie w warszawskim parku. “Bezwładnie przewrócił się na bok”
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







