Do niebezpiecznego incydentu doszło w środę, 13 maja, po godzinie 15 na stacji paliw Orlen przy ulicy Fabrycznej w Zielonej Górze. Policjant zatrzymał się tam, by skorzystać z toalety. Wychodząc, zapomniał zabrać ze sobą służbowy pas z bronią. Zdał sobie sprawę, że nie ma przy sobie pistoletu dopiero po chwili, gdy wrócił już do radiowozu.
Zielona Góra. Policjant zapomniał broni w toalecie na stacji paliw
— Gdy wsiadł do radiowozu, dość szybko zorientował się, że nie ma przy sobie pistoletu i wrócił na stację. W międzyczasie do toalety zdążyła wejść inna osoba, która powiadomiła służby — przekazała portalowi newslubuski.pl podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji.
Jak dodała, broń została odnaleziona kompletna wraz z amunicją. — Nikt nie miał z nią kontaktu — podkreśliła podinsp. Stanisławska.
Choć funkcjonariusz szybko wrócił na miejsce, cała sytuacja została potraktowana bardzo poważnie. Pozostawienie służbowej broni bez nadzoru stanowi bowiem naruszenie podstawowych procedur bezpieczeństwa.
Wszczęto postępowanie wyjaśniające
Incydent będzie teraz wyjaśniany przez Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Niewykluczone, że sprawą zajmie się również prokuratura.
Mundurowy, który zapomniał broni, pracuje w policji od dwóch lat jako funkcjonariusz służby patrolowej. Obecnie prowadzone jest wobec niego postępowanie dyscyplinarne.
Zgodnie z Kodeksem karnym za nieumyślne spowodowanie utraty broni grozi grzywna, kara ograniczenia wolności, a nawet kara pozbawienia wolności do roku.
Nauczyciel muzyki ze Świecia skazany. W tle kokaina, marihuana i grzyby
Wypadek lotniczy na Mazowszu. Wiatrakowiec stanął w ogniu
Sekcja zwłok po strzelaninie w Lubinie. Prokuratura ujawnia nowe fakty
(Źródło: newslubuski.pl, Fakt)
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl






