Kobieta poznała Mateusza Jacha na jednym z portali randkowych. Wówczas nie przewidziała, że jej życie zamieni się w piekło. W 2020 r. zamieszkała z nim w Gaikach. Jak wynika z ustaleń sądu, szybko zaczął się jej koszmar. Kobieta została zamknięta w przydomowej komórce. Wiele wycierpiała. Sąd, tłumacząc obniżenie kary dla oprawcy, podkreślił, że stopień nasilenia przemocy był “zmienny”.
— Oskarżony bił ofiarę pięściami, deską, pałką i gumowym wężem ogrodowym. Gwałcił ją ze szczególnym okrucieństwem. Część gwałtów nagrywał telefonem komórkowym — opisuje prokurator podczas rozpoczęcia procesu w 2025 r. — Kobieta była w tak złym stanie psychicznym, że próbowała się targnąć na własne życie. Ponadto była głodzona, bez dostępu do bieżącej wody i więziona — relacjonował oskarżyciel publiczny. Jego słowa wywołały ogromne poruszenie na sali.
W lutym 2026 r. Sąd Okręgowy w Legnicy wymierzył mężczyźnie karę dożywotniego pozbawienia wolności. Prokurator w apelacji domagał się utrzymania tego wyroku. Sam skazany prosił o łagodną karę. 2 września Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zdecydował jednak o zmianie wyroku. Mateusz Jach został skazany na 25 lat więzienia. O warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się najwcześniej po 20 latach. Karę ma odbywać w systemie terapeutycznym.
Dlaczego dożywocie zamieniono na 25 lat?
Reporter „Faktu” zapytał sąd o konkretne przesłanki, które zadecydowały o obniżeniu wyroku. Odpowiedź jest krótka, ale bardzo znacząca. Rzecznik Sądu Apelacyjnego przekazała, że decydujący miał być “zmienny” stopień nasilenia przemocy i dolegliwości związanych z izolacją pokrzywdzonej. Sąd wskazał również, że “część gwałtów odbywała się bez przemocy”.
To właśnie ten argument wymaga szczególnej uwagi. Nie chodzi bowiem o pojedyncze zdarzenie, lecz o sytuację trwającą — według ustaleń śledczych i sądu pierwszej instancji — niemal cztery lata. Izolacja, podporządkowanie i zależność pokrzywdzonej były elementami całej sytuacji, w której dochodziło do kolejnych przestępstw.
Sąd tłumaczy obniżenie kary
“Fakt” zapytał też, czy pozwalanie kobiecie na kąpiel raz w tygodniu zostało potraktowane jako okoliczność łagodząca? Odpowiedź sądu: “Po części tak”.
Kolejne pytanie dotyczyło wyjazdów pokrzywdzonej na tzw. „wczasy”, które sąd określił jako formę nagrody. Dlaczego miałyby przemawiać na korzyść oskarżonego? Sąd odpowiedział: “Łagodziły dolegliwości związane z izolacją pokrzywdzonej”.
„Fakt” spytał wprost, czy sąd brał pod uwagę, że „nagrody” oraz ograniczanie dostępu do podstawowych potrzeb mogły być elementem kontroli i przemocy wobec pokrzywdzonej. Odpowiedź brzmi: “Tak”.
To ważne stwierdzenie. Oznacza bowiem, że sąd dostrzega możliwość, iż zachowania przedstawiane jako pewne “ludzkie odruchy” funkcjonowały jednocześnie w ramach mechanizmu kontroli nad ofiarą.
Mateusz Jach wykazywał “ludzkie odruchy” wobec ofiary
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wskazał bowiem także na takie zachowania Mateusza Jacha, jak zawiezienie kobiety do szpitala czy pozwalanie jej na wychodzenie pod nadzorem. Według rzecznika były to “ludzkie odruchy”, które sąd uwzględnił przy wymierzaniu kary.
Jednocześnie sąd stanowczo zaprzeczył, aby na korzyść obecnie już prawomocnie skazanego przemawiał fakt, że pokrzywdzona wcześniej nie zareagowała i nie zgłosiła swojej sytuacji. Na pytanie “Faktu” o to, czy brak wcześniejszej reakcji kobiety był okolicznością przemawiającą na korzyść oskarżonego, odpowiedź była jednoznaczna: “Nie”.
Najważniejsze pytanie “Faktu” pozostaje jednak bez jasnej odpowiedzi. Jakie dokładnie argumenty sprawiły, że sąd uznał dożywocie za karę niewspółmierną?
Na razie znamy tylko ogólne wyjaśnienie. “Zmienny stopień przemocy i dolegliwości izolacji oraz zachowania oskarżonego, które sąd uznał za ludzkie odruchy”. Pełne uzasadnienie wyroku nie jest jeszcze gotowe. Dopiero ono pokaże, jak sąd ocenił wszystkie elementy tej sprawy i dlaczego uznał, że w tej konkretnej sprawie kara 25 lat zamiast dożywocia jest właściwa.
Więcej o sprawie:
Cztery lata więził kobietę w komórce. Sąd apelacyjny łaskawy dla Mariusza J. z Gaików
Więził kobietę przez cztery lata w ciemnej komórce. Słowa prokuratora wywołały poruszenie na sali
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









